Chodniki w centrum potrzebują remontu
– Chodnik przy ul. Św. Gertrudy jest w fatalnym stanie. Trzeba być bardzo ostrożnym i patrzeć pod nogi, żeby nie wywinąć orła – zgłasza nam Czytelnik. W kiepskim stanie są też inne chodniki na terenie Starego Miasta. Za dwa tygodnie dowiemy się, czy doczekają się remontu.
Nierówne, wystające i z licznymi ubytkami chodniki to szpecąca wizytówka drogi prowadzącej na Wawel. – Idąc ulicą Św. Gertrudy, o mało się nie przewróciłem – informuje nas Czytelnik Krzysztof. – Tak zły stan chodników szczególnie niebezpieczny jest dla osób starszych czy z matek z wózkami – dodaje.
Masakra, nie chodnik
W tym roku sezon na remonty dobiega końca, a Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu nie wprowadza nowych zadań. – W ciągu najbliższych dwóch tygodni poznamy projekt budżetu na 2015 rok i będziemy mogli rozpocząć konsultacje z dzielnicami odnośnie zakresu prac w przyszłym roku – mówi Michał Pyclik z miejskiej jednostki.
– Słuszne są uwagi na temat stanu tych chodników – to jest skandal i wielka masakra – przyznaje w rozmowie z LoveKraków.pl przewodniczący Rady Dzielnicy I Stare Miasto, Bogusław Krzeczkowski. W związku z tym, że plany remontowe chodników są wskazywane przez dzielnice i to właśnie one zazwyczaj przekazują środki na ten cel, przewodniczący obiecuje wyremontować chodniki wzdłuż ulic prowadzących na Wawel – Westerplatte i Św. Gertrudy. – Planuję zrobić te dwie ulice, ludzie tamtędy spacerują i musi to być zrobione, ale musimy poczekać na to aż będą znane koszty. Lista rankingowa zawsze może zostać zmieniona – tłumaczy Krzeczkowski.
Wyborcze obietnice?
Mimo to przewodniczący Starego Miasta przyznaje, że remont jest konieczny i z pewnością zostanie przeprowadzony już w przyszłej kadencji. – W swoim okręgu zrobiłem wszystko, ul. Gertrudy wybiega za mój okręg. Gdybym jeszcze obejmował tę ulicę, to na pewno chodnik byłby wyremontowany – zapewnia. – Za dwa tygodnie zobaczymy, kto będzie w radzie. Jeśli uda mi się zostać, to od razu zakładam rękawice i przystępuję do remontu – obiecuje nam Krzeczkowski i dodaje, że środki na ten cel pozyska albo z funduszy miejskich, albo z kasy dzielnicy, albo zmobilizuje ZIKiT.