Chuligani terroryzowali osiedla i siłą rekrutowali nowych członków
Policjanci rozpracowali grupę chuliganów działających na terenie Dzielnic Swoszowice, Podgórze Duchackie i Bieżanów-Prokocim, którzy "rekrutowali" w swoje szeregi młodych mężczyzn, siłą nakłaniając ich do współpracy.
– Grupa pseudokibiców chcąc ugruntować swoje „wpływy” na jednym z krakowskich osiedli próbowała przemocą podporządkować rówieśników, sympatyzujących z tym samym klubem piłkarskim i „wykluczyć” ze swojego środowiska tych, którzy nie ulegali wpływom i byli „niewygodni" – informuje nadkom. Dariusz Nowak z Małopolskiej Policji.
Funkcjonariusze wydziału kryminalnego z Komisariatu VI Policji w Krakowie rozpracowując środowiska pseudokibiców obserwowali zjawisko „walki o wpływy” na jednym z krakowskich osiedli. – Choć było wiadomo, że pewna grupa osób próbuje przemocą wymusić na tym osiedlu „posłuch” i podporzadkowanie jej interesom, to jednak trudno było sformułować konkretne zarzuty wobec członków tej grupy - pokrzywdzeni nie zgłaszali, że są „nękani”, a gdy dochodziło do eskalacji przemocy i pobicia odmawiali współpracy – mówi Dariusz Nowak.
Do takiej sytuacji doszło pod koniec kwietnia, kiedy to młody człowiek został napadnięty i pobity przez grupę, deklarujących sympatię do tego samego co on klubu piłkarskiego. Wskutek pobicia mężczyzna doznał m.in. urazu głowy, rany ciętej przedramienia i stłuczenia klatki piersiowej. Mimo to nie zdecydował się na zgłoszenie sprawy. – Spowodowało to eskalację przemocy ze strony napastników - zaczęli przesiadywać przed jego blokiem, uporczywie dzwonili domofonem próbując wywołać go na zewnątrz, wyczekiwali kiedy pojawi się przed blokiem - wówczas „napadali” na niego, grożąc mu pobiciem – opowiada Nowak. Grozili także bliskim mu osobom.
Policjanci zatrzymali członków grupy wymuszającej podporządkowanie i udowodnili im przestępcze działania. Podczas przeszukań zabezpieczono u sprawców noże, pałki i gaz łzawiący.
– Odnalezione zostały także gadżety z logo jednego z krakowskich klubów piłkarskich (innego niż ten, z którym utożsamiali się zatrzymani), które prawdopodobnie stanowią „zdobycz” z napaści na inne osoby oraz około 1000 sztuk tzw. „wlepek”, którymi pseudokibice zaznaczają swoją „dominację” – informuje Dariusz Nowak.
Zatrzymanym przedstawiono zarzuty pobicia i kierowania gróźb karalnych. Wobec najbardziej agresywnych zastosowano tymczasowe aresztowania, pozostałych oddano pod policyjny dozór i zastosowano wobec nich zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych i kontaktowania się z nimi. Postępowanie w tej sprawie jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków – Podgórze. Ma charakter rozwojowy – policjanci sprawdzają, czy zatrzymane osoby mogły dopuścić się także innych przestępstw.
Komentarz:
Czy Kraków jest gorszy od Meksyku? Takie właśnie pytanie zaświtało mi w głowie po przeczytaniu tej informacji. Oczywiście przesadzam, w Krakowie nie giną setki osób, choć nie wiadomo jak może być za 10 czy 20 lat…
Przeraża mnie natomiast sposób myślenia tych „ludzi”. Ich działania wyglądają na zupełnie przypadkowe, a nic nie jest gorsze niż bezmyślna przemoc, której ofiarami stają się niewinne osoby. O ile nie żałuję liderów gangów i ich członków, tak zwyczajnie w świecie szkoda mi, że oberwać może każdy przypadkowy człowiek. A za co? Zazwyczaj za nic. Za chore urojenia gówniarzy, myślących (?), że coś znaczą, bo mają 20 kolegów obok siebie, którzy staną za nimi w obronie. Choć, jak pokazał ostatni przypadek, nawet „swojego” potrafią okaleczyć maczetami.
Chyba nawet meksykańskie kartele narkotykowe nie mają tak przeżartych głupotą mózgów, by chodzić po osiedlach i „rekrutować” nowych członków. Tam do przestępców przyłączają się inni przestępcy, bo tak chcą, takie wybierają życie. I nie jest to wcale takie proste! Korzyści z przynależności do kartelu są ogromne. Trzeba na to zasłużyć. W Krakowie za chwilę nie będzie można wybierać? Będziemy wcielani siłą? I co mają z tego podrzędni „członkowie”? Kilka gramów amfetaminy na tydzień? Nowe buty sportowe? A może zupełnie nic, poza złudnym poczuciem szacunku?
I wszystko to pod szyldami klubów piłkarskich, obok wartości sportowych, wśród pięknych emocji jakie wywołuje piłka nożna. Hipokryzja. W Meksyku wiadomo od razu o co chodzi. A u nas?
Dawid Kuciński