Ciąg dalszy walki o Zakrzówek. Deweloper odkrywa karty. 30 mieszkań czy 50 mln zł odszkodowania? [WIZUALIZACJA]

Krakowski deweloper planujący inwestycję przy ulicy Twardowskiego zabrał głos w sprawie pomysłu, by utworzyć nowy użytek ekologiczny na Zakrzówku. Jeśli zostanie uchwalony przez miejskich radnych, inwestor wystąpi wobec miasta z roszczeniem o odszkodowanie.

Na Zakrzówku obowiązuje już użytek ekologiczny, który został ustanowiony w 2018 r. Ochroną objęto obszar blisko 18 ha pomiędzy ulicami Wyłom i św. Jacka, na którym występują m.in. modraszek, traszka oraz gniewosz plamisty (wąż, który jest zagrożony wyginięciem). Komisja Ochrony Środowiska Rady Miasta Krakowa chce rozszerzyć ochronę na kolejne działki. Mowa o terenie, którego powierzchnia to blisko 1,6 hektara. Więcej pisaliśmy poniżej:



Naukowcy zwracają uwagę, że nie wystarczy chronić miejsca rozdrodu zwierząt. – Mogą występować wszędzie tam, gdzie żerują, ukrywają się, chronią się, zimują, przemieszczają się, czyli na całym obszarze – wyjaśnia dr hab. Wilk-Woźniak. – Ochrona Zakrzówka powinna polegać na bezwzględnym ograniczeniu jego zabudowy. Mowa też o zachowaniu korytarzy migracyjnych wzdłuż ulic: Norymberskiej, Tynieckiej, św. Jacka oraz Wyłom. Zabudowa Zakrzówka spowoduje fragmentację i utratę siedlisk. Spowoduje także zwiększenie śmiertelności, a nawet zanik niektórych gatunków – podsumowuje dr hab. Wilk-Woźniak.

Do tematu nowego użytku radni mają wrócić po przerwie wakacyjnej.