Cmentarny złodziej. Kradł mosiężne krzyże i antaby

Do kradzieży dochodziło na terenie krakowskich cmentarzy, a ich sprawcą okazał się 37-letni mężczyzna. Już wcześniej usłyszał wyrok za takie same przestępstwa.

Policjanci próbowali ustalić dane złodzieja. Według informacji zebranych przez kryminalnych sprawca kradł głównie mosiężne elementy nagrobkowe. – Złodziej wyłamywał krzyże i antaby najprawdopodobniej po to, aby później sprzedać je w punkcie skupu złomu – wyjaśnia st. sierż. Anna Zbroja-Zagórska, rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej policji.

Dzięki zabezpieczonemu monitoringu z miejsca kradzieży funkcjonariusze ustalili, kim jest zuchwały złodziej. Okazał się nim 37-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu krakowskiego.

– Mężczyzna systematycznie przyjeżdżał do Krakowa odwiedzając cmentarze. Korzystając z sytuacji, gdy w pobliżu nie było innych osób, odrywał, wyłamywał mosiężne elementy ozdabiające miejsce pochówku – podaje Zbroja-Zagórska. – Skradzione łupy chował do podróżnej torby i wracał do miejsca zamieszkania – dodaje.

37-latek rozcinał skradzione elementy na mniejsze, tak aby w punkcie skupu złomu nikt nie domyślił się skąd pochodzą. Jak podaje policja, w momencie zatrzymania mężczyzna nie był zdziwiony obecnością policji. Już wcześniej był znany policjantom z podobnych przestępstw, a teraz był poszukiwany do odbycia kary ośmiu miesięcy pozbawienia wolności. Mężczyzna usłyszał już 14 zarzutów i teraz zamiast kary ośmiu miesięcy grozi mu osiem lat więzienia.