Co najchętniej oglądają krakowianie w kinach
W ostatnich latach widzowie coraz częściej wybierają rodzime produkcje. W tym roku polskie filmy obejrzało już prawie 5 milionów widzów, a przez ostatnie dwa miesiące najchętniej oglądanym filmem, również w Krakowie, była „Planeta singli” Mitji Okorna. - Warto docenić każdy sukces polskiego filmu w rywalizacji z amerykańskimi produkcjami o widza w kinach. Widzowie lubią rodzime kino, dlatego warto, aby to były jak najlepsze propozycje – ocenia Rafał Jankowski z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Co decyduje o tym, jaki film najchętniej wybierają widzowie? Według raportu Widz kinowy w Polsce z 2015 roku, najczęściej decyduje o tym gatunek filmu (58 %), a dopiero na kolejnych miejscach uplasowały się m.in. obsada aktorska, temat filmu czy recenzje. Co ciekawe, tylko niecałe 4% badanych wybiera się na propozycje kinowe, które zostały nagrodzone na festiwalach.
„Planeta singli” numerem 1 w Krakowie
Najchętniej oglądanym filmem tego roku jest polska produkcja Mitji Okorna – „Planeta singli”, którą zobaczyło prawie 2 miliony widzów w całej Polsce. Krakowianie również chętnie wybierali ten film, zarówno w multipleksach, jak i w kinach studyjnych. W krakowskim kinie ARS cieszył się on największą popularnością i zobaczyło go ponad 3000 widzów. We wspomnianym kinie wśród widzów popularnością cieszy się również „Zjawa” z tytułową rolą Leonardo DiCaprio, tegorocznego laureata Oscara, Nienawistna Ósemka i polska produkcja „Moje córki krowy” z rolami Agaty Kuleszy, Gabrieli Muskały i Mariana Dziędziela.
Jak twierdzi Rafał Jankowski z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, polska widownia coraz częściej wybiera rodzime produkcje. Przez ostatnie dwa miesiące polskie filmy obejrzało już prawie 5 milionów osób. - Przed widzami jeszcze kilka filmów, które mogą odnieść sukces frekwencyjny m.in. „Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać” Jerzego Zalewskiego, musical „Wszystko gra” w reżyserii Agnieszki Glińskiej, oczekiwany „Smoleńsk” Antoniego Krauzego czy „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego, który ma trafić do kin jesienią. To może być bardzo udany rok dla polskich filmów – stwierdza Jankowski.
Co wybierają krakowianie?
Wśród krakowian dominują zróżnicowane opinie nie tylko co do preferowanych gatunków filmowych, ale również samych kin. Nie jest regułą, że większość wybiera multipleksy. Mieszkańcy nadal cenią sobie klimat kin studyjnych.
- Filmy, na które chodzę, są mocno zróżnicowane – przyznaje nasz rozmówca Artur. – Mamy z dziewczyną taką zasadę, że na zmianę wybieramy jakąś propozycję. Czasami jest to polska komedia, innym razem film akcji z efektami specjalnymi. Unikam w kinie filmów dokumentalnych, ponieważ najlepiej ogląda się je w domowym zaciszu. Teraz ja wybieram film, więc na dniach idziemy na „Historię Roja”.
Marta również niektóre filmy woli oglądać w domu. – Do kina najczęściej staram się chodzić na filmy z efektami specjalnymi lub robionymi z rozmachem, żeby „poczuć to” na dużym ekranie – opowiada. – Dramaty wolę oglądać sama w domu pod kocykiem z chusteczką w ręce.
Jeden z widzów, Kamil, twierdzi, że chociaż najczęściej wybiera multipleksy, to denerwuje go jeden istotny element. – Reklamy! – przyznaje zdenerwowany. – Trwają one zdecydowanie za długo. Jeżeli chodzi o ulubione filmy, to wybieram komedie i thrillery.
- Chociaż nieczęsto chodzę do kina, to jednak wybieram multipleksy – przyznaje Kinga. – Zazwyczaj oglądam dramaty psychologiczne.
- Najbardziej doceniam klimat małych DKF-ów, więc wybieram małe kina – zdradza Małgorzata. – Paradox, KIKA czy Agrafka to moje ulubione. Przyznam jednak, że ostatnio zaczynam też doceniać multipleksy – dodaje.
Polskie produkcje na topie
- Polskie filmy znajdują się zwykle na czele zestawień rocznych podsumowujących dany rok w kinach. Widzowie lubią polskie produkcje, warto tu przypomnieć sukcesy „Bogów” Łukasza Palkowskiego czy „Miasta 44” Jana Komasy. Nie możemy zapominać o tradycyjnie bardzo dobrych wynikach komedii romantycznych – podkreśla Jankowski.
- Nie zapominajmy, ze polskie produkcje nie dysponują i nie będą miały budżetów promocyjnych porównywalnych z hollywoodzkimi blockbusterami. Tym bardziej warto docenić każdy sukces polskiego filmu w rywalizacji z amerykańskimi produkcjami o widza w kinach. Widzowie lubią rodzime kino, warto aby to były jak najlepsze propozycje – ocenia Rafał Jankowski z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.