Co spółka Kraków Nowa Huta Przyszłości zrobi z niekorzystnym dla siebie wyrokiem sądu?
Radny miejski wysłał do spółki, w której większościowym udziałowcem jest gmina miejska Kraków, pięć pytań dotyczących terenu zarządzanego przez KNHP. Wśród nich był wniosek o „przekazanie wszystkich wyników badań i analiz, które zlecała lub ma w posiadaniu NHP lub inne podmioty i spółki z nią związane, w tym w szczególności takie, w których jest wspólnikiem bądź udziałowcem, celem przeprowadzenia wiarygodnej diagnozy środowiska terenów, którymi zarządza i na których prowadzi procesy inwestycyjne”.
– Informacja o stanie środowiska to podstawowe prawo każdego mieszkańca. Tym bardziej, jeśli mówimy o terenach wokół dawnej Huty im. T. Sendzimira, gdzie jeszcze nie tak dawno funkcjonowała strefa ochronna kombinatu – tłumaczył w rozmowie z nami radny.
– Teraz bez wiarygodnej diagnozy środowiska te tereny są używane przez ludzi, w tym przez miasto Kraków i jego spółkę – tworzone są strefy gospodarcze, kąpielisko, sadzi się lasy. Z informacji uzyskanych od prezydenta wynikało, że w tym obszarze mamy prawie 300 ha gruntów i miasto nadal chce przejmować kolejne działki – stwierdził Łukasz Maślona.
W połowie grudnia zeszłego roku WSA zobowiązał spółkę do udostępnienia informacji publicznej. – Poza sporem pozostaje, że wyniki badań i analiz prowadzone celem wiarygodnej diagnozy środowiska na terenach, gdzie projekt ów ma być zrealizowany, stanowią informację publiczną w szerokim rozumieniu. Są to informacje istotne dla obywateli, dotyczą zagadnień będących przedmiotem zainteresowania społecznego, stanu środowiska na obszarach, na których podmiot zobowiązany planuje realizować projekt, o którym sam mówi, iż wymaga zaangażowania „znacznej liczby podmiotów, wśród których są m.in.: społeczności lokalne i ich organizacje” – widnieje w uzasadnieniu wyroku.
I dalej: – Z uwagi na charakter tych informacji z całą pewnością nie stanowią one w ocenie sądu informacji wewnętrznej – stwierdza sąd.
Zapytaliśmy spółkę, czy zamierza się zastosować do wyroku i udostępnić badania, czy jednak wybierze inną drogę, czyli odwołanie od wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego. – Wyrok, do którego się pan odnosi, jest obecnie analizowany. Oczywiście poinformujemy pana o decyzji dotyczącej dalszych kroków, po jej podjęciu – napisał do nas pod koniec grudnia Marcin Rybski z KNHP.