Co stanie się ze starą murawą przy Reymonta?

Przez pewien czas była szansa, że trawa ze stadionu Wisły zostanie przeniesiona na inne boisko, ale tak się nie stanie. – Koszty takiej operacji byłyby zbyt duże – tłumaczy Jerzy Sasorski, rzecznik Zarządu Infrastruktury Sportowej. Wisła postara się jednak, by nie trafiła do kosza.

Wymiana po sześciu latach

We wtorek Wisła Kraków rozegrała ostatni mecz sezonu na swoim boisku. W środę przy Reymonta odbyły się jeszcze zawody dla dzieci, a w czwartek na stadion przy ulicy Reymonta wchodzą robotnicy Dropservice, którzy za pół miliona złotych położą nowy trawnik. Ostatnia wymiana płyty na miejskim stadionie odbyła się w 2010 roku.

Zbyt duże koszty

Zdarza się, że wymieniana murawa nie ląduje w miejscu na kompost, ale jest przenoszona na inne boisko, na przykład treningowe. W przypadku wiślackiej taki scenariusz się nie spełni – Zastanawialiśmy się nad tym, ale zapadła decyzja, że nie będziemy jej nigdzie przenosić.  Koszty takiej operacji byłyby zbyt duże – tłumaczy Jerzy Sasorski z Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.

Po kawałku dla kibiców?

Wisła stara się jednak, by trawa nie została wyrzucona, a mogli ją na przykład zabrać kibice. –  Każdą okazję staramy się wykorzystywać marketingowo, aby dać radość i sprostać oczekiwaniom naszych kibiców. Również murawa może okazać się w tym celu przydatna. Dlatego mimo że trzeba działać szybko, bo sezon dobiega końca, a czas w związku z wymianą murawy nagli, nie wykluczamy, że uda się z niej zrobić dobry użytek. Postaramy się, by nie trafiła do kosza – mówi Damian Juszczyk, rzecznik prasowy Wisły Kraków.