Co zrobi miasto z porzuconym „szkieletorem” na Dębnikach?
Międzynarodowe Stowarzyszanie Policji (IPA) zaplanowało budowę ośrodka rehabilitacyjnego przy ul. Praskiej 64. Budynek miał być gotowy ponad sześć lat temu, jednak problemy z inwestycją doprowadziły do tego, że budowa jest nadal w stanie surowym.
Wiadomo już, że IPA nie skończy prac. – Inwestycja została wstrzymana, gdyż IPA skutkiem orzeczenia sądu, utraciła tytuł prawny do nieruchomości – mówi Andrzej Trepka z Międzynarodowego Stowarzyszania Policjantów, Region Kraków.
Jak do tego doszło?
W 2011 roku miasto oddało w wieczyste użytkowanie dwie działki przy ul. Praskiej 64. Gmina zgodziła się na to, ponieważ z ośrodka mieli korzystać nie tylko mundurowi (emerytowani i w czynnej służbie), ale również „zwykli” mieszkańcy. Rada miasta przynajmniej raz przedłużała termin wypełnienia zapisów umowy, czyli zakończenie inwestycji.
W 2015 roku inwestor tak tłumaczył zwłokę. – W całej Polsce zaistniał kryzys. Wykonawca, który podpisał umowę oddania budynku pod klucz, w wyniku swoich problemów finansowych niestety poniósł klęskę i nie mógł zrealizować umowy zgodnie z wymogami. Musimy zrealizować wszystkie formalności, dlatego przewidujemy okres oddania obiektu na 2018 rok – Ryszard Grabski, ówczesny prezes IPA Kraków.
Rok później sprawa o rozwiązanie umowy oddania w wieczyste posiadanie nieruchomości została skierowana do sądu. Wyrok w pierwszej instancji, pozytywny dla miasta, zapadł w lutym 2018 roku, a uprawomocnił się kilkanaście miesięcy później – w marcu 2019 roku.
Działki, wraz z niedokończoną budową, wróciły do miasta. A my wracamy do pytania, co gmina z tym fantem zrobi? Wiceprezydent Krakowa mówi, że na razie jest za wcześnie, aby mówić o konkretach. – Są różne pomysły, ale trzeba przeanalizować do czego ten budynek może się nadać – stwierdza Bogusław Kośmider.