Comarch Cracovia zaczyna poważnie granie
Pasy wygrały sezon zasadniczy ekstraligi hokeja, ale od dziś nie ma to wielkiego znaczenia. W piątek rozpoczynają się play-offy. W ćwierćfinale krakowianie zmierzą się z Orlikiem Opole. Pierwszy mecz dziś o godzinie 18.30 w Krakowie.
Osłabieni rywale
W ostatnich kilku tygodniach Orlik się osłabił. Z drużyny do Sanoka przeszli liderzy: Michael Cichy oraz Alex Szczechura. – Oni ciągnęli grę, byli gwiazdami. Pozostałych zawodników z Opola znam bardzo dobrze, bo trenowałem z nimi przed ostatnim sezonem. Jest to drużyna oparta na wychowankach, dobrze poukładana w obronie. Pokazali na co ich stać, ale my nie mamy się czego obawiać. Cracovia celuje w mistrzostwo. Liczę, że zakończymy ten ćwierćfinał jak najszybciej – zapewnia w rozmowie z LoveKraków.pl Marek Wróbel, napastnik Comarch Cracovii.
Komfort Rohaczka
W drużynie Cracovii spokój. W ostatnim czasie wielu zawodników grało w reprezentacji i pod Wawel wrócili w dobrych nastrojach. Kadra zapewniła sobie awans do ostatniego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich. Reszta zespołu trenera Rudolfa Rohaczka trenowała i grała sparingi.
W drużynie nie ma kontuzji. - Dawno nie było tak dobrze jeśli chodzi o sytuację zdrowotną – mówi Mariusz Dulęba, asystent trenera. W ćwierćfinale gra toczy się do dwóch zwycięstw. Krakowianie już ten weekend mogą świętować awans do kolejne rundy play—off, bo w piątek (godzina 18.30) i sobotę (godzina 20.30) zagrają przed własną publicznością. Ewentualne trzecie spotkanie zaplanowane jest na wtorek w Opolu.