Coraz mniej pieniędzy na zieleń. Winne zmiany w prawie krajowym?
Choć radni miejscy domagają się większego budżetu na utrzymanie zieleni, w tym roku nie ma co spodziewać się cudów. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, a później Zarząd Zieleni Miejskiej, nie dostaną większej niż w tym roku ilości pieniędzy. Nawet może być ich mniej. Wszystko z powodu tego, że urząd marszałkowski przekazał mniej środków z tytułu opłat za korzystanie ze środowiska.
Między założeniami w budżetach na rok 2014 i 2015 jest około 100 tysięcy złotych różnicy, jednak nie są one wystarczające na utrzymanie zieleni w mieście. I o ile można było być optymistą, ponieważ w każdym roku kwota bazowa wzrastała (w 2014 roku z ponad 10 milionów złotych doszła do 17), tak w 2015 tak różowo nie będzie.
Jeszcze przed wyborami część zespołu zadaniowego ds. zieleni pod przewodnictwem Mariusza Waszkiewicza rekomendowała minimum 30 milionów na zieleń i około 120 milionów złotych na wykup terenów zielonych. Nic z tego nie będzie.
Pieniędzy zabraknie czy nie?
Radni z jednej i drugiej opcji mówią o dramatycznym spadku ilości środków. – Dziwne jest zapisywanie w projekcie mniejszej kwoty niż ta realizacyjna. Środki na zieleń powinny wzrastać – mówi Aleksander Miszalski z PO. Małgorzata Popławska z PiS zauważa, że teraz priorytetem miasta powinno być podniesienie standardów mieszkańców. – Trzeba inwestować w zieleń – podkreśla.
Nawet sami przedstawiciele ZIKiT mówią, że pieniędzy jest za mało. – Trzeba przynajmniej 18 milionów złotych na zieleń. W ciągu roku dochodziły pieniądze z dzielnic, które przeznaczają środki na ten cel. Mamy też dofinansowania z WFOŚ. Były też pieniądze z kar, a teraz tego nie ma. Dlatego jeśli rozmawiamy o budżecie, to na utrzymanie może zabraknąć – mówi Adam Cebula, dyrektor ds. utrzymania w ZIKiT.
Wtóruje mu dyrektor kształtowania środowiska w Urzędzie Miasta Krakowa Ewa Olszowska-Dej. – Problem jest taki, że drastycznie spadły dochody z opłat z korzystania ze środowiska. Co roku środki z urzędu marszałkowskiego wpływały w kwocie do kilkunastu milionów. Teraz mamy 6,5 miliona złotych i te pieniądze musimy w całości przeznaczyć jako wkład własny, aby dostać dotację na walkę z niską emisją – tłumaczy urzędniczka.
Dwa lata i 6 milionów mniej
W 2012 roku Kraków otrzymał blisko 11 milionów złotych z tytułu opłat za korzystanie ze środowiska. W tym roku jest to tylko 4,75 miliona. Jak informuje biuro prasowe urzędu marszałkowskiego, zmniejszenie wpływów z tytułu opłat za korzystanie ze środowiska w 2014 roku wynika z kilku przyczyn. Chodzi tu o zmianę prawa, wejście w życie ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach (co przekłada się na zmniejszenie wpływów z tytułu składowania odpadów) i zmianę instytucji, do której wpływają opłaty wnoszone przez podmioty emitujące CO2 do atmosfery.
To nie koniec. – W związku z uruchamianiem kolejnych instalacji do zagospodarowania odpadów, w tym Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów, w kolejnych latach należy spodziewać się malejących wpływów z tytułu opłat za składowanie odpadów komunalnych – informuje biuro prasowe marszałka. Oczywiście radni zgłosili różne poprawki i chcą więcej pieniędzy na zieleń. Jednak, aby wziąć, trzeba skądś zabrać. To ciągle powtarza Lesław Fijał, skarbnik miasta.
Zarząd Zieleni Miejskiej od lipca
Najpewniej w środę radni przegłosują propozycję prezydenta i powołają do życia nową jednostkę miejską. Projekt Jacka Majchrowskiego zebrał pozytywne opinie poszczególnych komisji rady miasta. ZMM od 1 lipca zajmować się będzie m.in. planowaniem i projektowaniem zieleni urządzonej, bieżącym utrzymaniem (w tym Błoń), pielęgnacją i kontrolą stanu drzew i wskazaniem terenów do nasadzeń. Na razie prace w niej znajdzie 20 ludzi obecnie zajmujących się zielenią w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Natomiast w 2016 roku zatrudnienie zwiększy się do 40 etatów. Jak informuje Olszewska-Dej, ZZM będzie też mogła wnioskować do wydziału skarbu o zabezpieczenie odpowiednich kwot i wskazanie działek czy terenów do wykupu.