Coraz mniej studentów pracuje, a koszty rosną
Wydatki studenckie – stabilizacja po latach wzrostów
Według raportu „Portfel Studenta 2025” przygotowanego przez Warszawski Instytut Bankowości i Związek Banków Polskich, miesięczne wydatki studenta wynoszą średnio niecałe 4 tys. złotych.
Największe obciążenie dla budżetu studenta stanowią: zakwaterowanie, żywność i opłaty związane z uczelnią. Wydatki na mieszkanie najczęściej mieszczą się w przedziale 1,2 tys.–1,5 tys. zł miesięcznie, choć 18 proc. studentów płaci więcej.
– W perspektywie ostatnich sześciu lat łączny poziom wydatków studenta wzrósł o ponad 2 tys. zł, jednak tempo przyrostu w ostatnich dwóch edycjach raportu jest wyraźnie wolniejsze. Coraz więcej młodych Polaków wskazuje także, że podejmowane zatrudnienie pozwala im na stabilizację budżetu – mówi dr Przemysław Barbrich, dyrektor zespołu komunikacji i PR Związku Banków Polskich.
Mieszkanie i rynek pracy – główne wyzwania
46 proc. studentów mieszka z rodziną lub znajomymi, 30 proc. wynajmuje lokal, a akademiki wybiera tylko 12 proc. A mimo to w Polsce brakuje ok. 400 tys. miejsc w akademikach.
Według twórców raportu nawet domy studenckie potrafią być poza zasięgiem. – Wysokość opłat w domach studenckich waha się w zależności od standardu samego akademika, włącznie z rokiem jego powstania, ale jest również uzależniona liczby osób, z którą współdzielenie pokoju będzie koniecznością oraz liczby osób przypadających na jeden węzeł sanitarny. Wybór pokoju jednoosobowego to zwykle wydatek ok. tysiąca złotych – czytamy.
W Krakowie, w zależności od uczelni, koszt jednoosobowego pokoju to wydatek między 700 a 1600 złotych.
Inną opcją są prywatne akademiki. Tych jest coraz więcej i oferują wysoki standard. Z raportu wynika, że ich udział w podaży wynosi obecnie 12 proc. Należy jednak zwrócić uwagę, że w ciągu czterech lat liczba łóżek w nich dostępnych wzrosła dwukrotnie - z 7,2 tys. do 14,7 tys.
Jednak nie wszystkich stać na tego typu lokale, których wynajem może przewyższać koszty tradycyjnego najmu mieszkania. W raporcie pojawia się przykład stolicy i 4 tys. zł za pojedynczy pokój. Jest to jednak silnie związane ze statusem Warszawy oraz całkowitą liczbą studentów
Rynek pracy pozostaje wyzwaniem dla większości żaków. 57 proc. studentów negatywnie ocenia dostępność ofert i poziom wynagrodzeń. W porównaniu z ostatnimi trzema latami coraz więcej osób nie podejmuje pracy (41 proc.) i nie zamierza tego zrobić.
Na pytanie dotyczące tego, co w związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją społeczno-gospodarczą planują zrobić, 43 proc. odpowiedziało, że zamierzają iść do pracy. W 2024 roku było to 45 proc, a w 2023 – 48 proc.
Oszczędzają
Coraz więcej studentów odkłada regularnie pieniądze – tylko 12 proc. nie oszczędza, co – zdaniem autorów raportu – pokazuje rosnącą dojrzałość finansową młodego pokolenia.
– Cieszymy się, że następuje pozytywna zmiana w podejściu studentów do oszczędzania. Coraz większa liczba młodych ludzi decyduje się na regularne odkładanie pieniędzy i budowanie swojej poduszki finansowej – podkreśla Michał Polak, wiceprezes Warszawskiego Instytutu Bankowości.