Cracovia bez polotu przegrywa w Zabrzu. Jest tuż nad strefą spadkową
Piłkarze Jacka Zielińskiego zagrali bez polotu i swój jedyny celny strzał oddali w 89. minucie gry. Górnik ukąsił ich w 18. próbie, ale po pierwszej połowie kibice w Zabrzu mogli ziewać z nudów, bo na boisku nie działo się wiele.
– Nie przystoi tak grać – mówił po kiepskich 45 minutach przed kamerami Canal+ Damian Rasak z Górnika Zabrze.
Porażka po golu w 82. minucie sprawiła, że Pasy wylądowały na 15. miejscu w tabeli i mają pięć punktów przewagi nad strefą spadkową, w której znajdują sie trzej beniaminkowie: Puszcza Niepołomice (10 punktów), Ruch Chorzów (8) i ŁKS Łódź (7). Krakowianie mają do rozegrania jeden zaległy mecz, w którym 20 grudnia rywalem będzie Legia Warszawa.
Górnik Zabrze – Cracovia 1:0 Nudy w pierwszej połowie
Kibice, którzy nie oglądali poniedziałkowego pojedynku przy Roosevelta, niewiele stracili. Pierwsza połowa przypominała piłkarskie szachy. Po 45 minutach statystyka oczekiwanych goli wskazywała 0,28 dla gospodarzy i tylko 0,04 dla Cracovii, która nie oddała celnego strzału.
Najlepszą sytuację miał Górnik, kiedy po podaniu Borisa Sekulicia Sebastian Musiolik wygonił się z piłką na ostry kąt i przegrał pojedynek z Sebastianem Madejskim.
Cracovia. Trener zaskoczył
Od początku meczu Jacek Zieliński zostawił na ławce obu swoich napastników – Benjamina Kallmana i Patryka Makucha. To pierwszy raz w tym sezonie, kiedy żaden z nich nie znalazł się w wyjściowym składzie Cracovii. Wygryzł ich Kacper Śmiglewski, ale obaj pojawili się na boisku w drugiej połowie.
Górnik lepszy po przerwie
Ta zaczęła się od lepszej gry gospodarzy, którzy częściej zaczęli zaglądać pod bramkę Cracovii. Madejski popisał się dobrą interwencją w 48. minucie, gdy odbił strzał Daisuke Yokoty, który złamał akcję do środka i lewą nogą uderzył na bramkę Cracovii.
Swoją przewagę gospodarze udokumentowali w 82. minucie. Dośrodkowanie Rasaka z prawej strony przeleciało przez całe pole karne i spadło pod nogi zamykającego akcję Pawła Olkowskiego, który dał Górnikowi prowadzenie.
To był jedyny gol i przesądził o zwycięstwie drużyny Jana Urbana. Cracovia nie zachwyciła i nawet w końcówce, kiedy powinna gonić wynik, miała problem z przedostaniem się pod bramkę rywali.
Swoją szansę miała - Myszor huknął z dystansu pod poprzeczkę, a gospodarzom remis uratował Daniel Bielica, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Był to jej jedyny celny strzał w meczu.
Górnik Zabrze – Cracovia 1:0 (0:0)
Bramka: Olkowski (82.).
Górnik: Bielica – Sekulić, Szcześniak, Janicki, Siplak – Yokota (86. Dadok), Czyż, Rasak, Lukoszek (46. Pacheco), Kapralik (76. Olkowski) – Musiolik.
Cracovia: Madejski – Kakabadze, Ghita, Hoskonen, Skovgaard – Bochnak (57. Makuch), Knap (68. Rapa), Oshima, Myszor, Rakoczy (68. Atanasov) – Śmiglewski (57. Kallman).
Żółte kartki: Kapralik, Musiolik, Sekulic – Rakoczy, Knap, Skovgaard.
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz).