Cracovia – Bruk-Bet. Kibice czekają na mecz z liderem i wielki powrót

4:0 i 4:1 – małopolskie drużyny efektownie zaczęły ligowe zmagania, więc piątkowe derby będą niezwykle interesujące. Kibice gospodarzy, oprócz trzech punktów, wypatrują Mateusza Klicha.

Mało kto się spodziewał, że Cracovia i Bruk-Bet Termalica Nieciecza tak dobrze rozpoczną sezon. Podopieczni Luki Elsnera pokonali Lecha na jego terenie 4:1, a zespół Marcina Brosza, beniaminek ekstraklasy, także na wyjeździe zmiótł inną czołową polską drużynę – Jagiellonię – 4:0.

Podobne style Cracovii i Bruk-Betu

Termin ekstraklasowych derbów Małopolski został zmieniony jeszcze przed startem rozgrywek – z poniedziałku na piątek 25 lipca, na godz. 18. W ubiegłą sobotę Pasy świetnie zaprezentowały się w kontratakach. Wysoko odzyskiwały piłkę i wykorzystywały błędy rywali, które wynikały także z dobrego ustawienia i pressingu naszej drużyny. W piątek trener Luka Elsner spodziewa się większego posiadania piłki swojej drużyny niż w Poznaniu (25 proc.). Bruk-Bet nie jest zespołem, który długo buduje akcje, jego styl jest podobny do Cracovii. W Białymstoku był przy piłce przez 36 proc. czasu.

– Na pewno musimy podobnie agresywnie atakować piłkę i będziemy chcieli się przy niej utrzymać, tworzyć sytuacje, a przy okazji nie narażać się na ryzyko straty i kontrataku – podkreśla słoweński trener. – Znamy jakość Bruk-Betu, za nimi bardzo dobry mecz. My jednak jesteśmy bardzo dobrze przygotowani, zbudowani występem w Poznaniu. Chcemy potwierdzić to, nad czym pracujemy i dla nas piątkowy mecz jest obecnie tym najważniejszym – podkreśla Elsner.

Wskazuje, że goście mogą im zagrażać w wielu aspektach gry – przede wszystkim poprzez stałe fragmenty i fazy przejściowe. – Traktujemy ich bardzo poważnie i na pewno w obronie będziemy musieli zagrać na tym samym poziomie, co w Poznaniu. W ataku najważniejszym czynnikiem będzie odpowiednie wykorzystanie przestrzeni – mówi.

Mateusz Klich wróci na stare śmieci? Kibice czekają od lat

Kibice po raz pierwszy mogą zobaczyć w akcji fensywnego pomocnika Dijona Kameriego, którego klub pozyskał z austriackiego Red Bull Salzburg. 21-latek nie jest na tym samym poziomie przygotowania fizycznego, co reszta drużyny, która przepracowała obóz, ale może dostanie kilka minut.

Społeczność Cracovii niecierpliwie czeka także na powrót po 14 latach. Chodzi o byłego reprezentanta Polski Mateusza Klicha, który w krakowskim klubie wybił się i kontynuował karierę w ligach zagranicznych. Serwis meczyki.pl informował, że 35-latek jest blisko dołączenia do Cracovii. Kilka dni temu rozstał się z Atlantą United z amerykańskiej MLS, dla której w tym sezonie zaliczył 16 występów. Ponowna gra Klicha dla Cracovii może przynieść wymierne korzyści sportowe, bo to bardzo dobry piłkarz. Nie można też zapominać o jego potencjale wizerunkowym.