Cracovia. Elsner zdradził, co powiedział Hasić po golu. „Od tego zależało życie”
Kluczowy pressing
Podkreślił, że celem w spotkaniu z Koroną Kielce (1:0) było zbieranie drugich piłek i wybicie tego atutu gospodarzom, którzy często korzystają z długich podań do napastników. Elsner chwalił grę obrony w ustawieniu z czterema obrońcami, którzy nie pozwalali na zbyt wiele przeciwnikom.
Zaznaczył, że Mauro Perković i Bosko Sutalo wystąpili na nowych dla siebie pozycjach, był zadowolony z ducha walki, pressingu i wyboru momentów, kiedy zespół podchodził wyżej. – Cała drużyna pokazała się z bardzo dobrej strony – mówił po meczu.
„Od tego zależało całe życie”
Cracovia wykorzystała błąd Korony, która budując atak przez środek straciła piłkę pod własną bramką. Ajdin Hasić przechwycił podanie Konstantinosa Sotiriou do Wojciecha Kamińskiego i pokonał Xaviera Dziekońskiego.
– Świetnie się zachował. Rozmawiałem z nim po meczu i wspomniał, że czuł, jakby od odebrania tej piłki zależało całe jego życie. Chciałbym, abyśmy w kolejnych meczach mieli takie samo nastawienie i grali z taką pasją do walki – podkreślił Elsner.
Mówił po polsku
Przed spotkaniem po raz pierwszy w trakcie pracy w Cracovii udzielił wywiadu do telewizji całkowicie w języku polskim. Po spotkaniu rozmawiał z dziennikarzami po angielsku. Przyznał, że w emocjach jest trudniej i chociaż rozumie pytania, musi jeszcze ćwiczyć, aby porozumiewać się biegle.
Zieliński: Musimy to przeżyć
Jacek Zieliński, odkąd objął Koronę w sierpniu poprzedniego roku nie znalazł jeszcze sposobu na Cracovię. Przeciwko swojemu byłemu klubowi w trzech meczach wywalczył tylko jeden punkt.
Po sobotniej porażce podkreślał, że jego zespół znalazł się na sinusoidzie. – Porażka po szarpanym meczu, ale mieliśmy wszystko w naszych rękach i nogach. Dosłownie, bo z naszych nóg i pomysłów wzięła się bramka dla Cracovii. Musimy to przeżyć – ubolewał.
Przyznał, że zmiana ustawienia Cracovii nie była zaskoczeniem, bo Korona punktowała w ostatnim czasie z rywalami, którzy grali czwórką w obronie. Zganił zespół za zbyt szerokie ustawienie w obronie i zbyt małe wykorzystanie skrzydłowych. – Problemem były przegrywane drugie piłki. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Trzeba wyciągnąć wnioski – dodawał.