Cracovia i Wisła wznawiają treningi. "Wierzę, że marka klubu wciąż jest silna"
W poniedziałek dwie krakowskie ekstraklasowe drużyny rozpoczynają przygotowania do sezonu. Dużo więcej znaków zapytania jest w Wiśle, która zaprezentuje Tomasza Cywkę. Cracovia z kolei ma podpisać kontrakt z Grzegorzem Sandomierskim.
W Cracovii uzupełnianie składu
Zespół Jacka Zielińskiego pierwsze zajęcia po wakacjach rozpocznie o godz. 16, w centrum treningowym przy ul. Wielickiej. Wiadomo już, że nie zostaną przedłużone wygasające 30 czerwca kontrakty ze Sławomirem Szeligą i Krzysztofem Nykielem. Wolną rękę w poszukiwaniu klubu dostał też Mateusz Żytko, który ma umowę do końca roku. Do AEK Larnaka z Cypru ma odejść Adam Marciniak, którego Cracovia chciała zatrzymać, ale nie porozumiała się z zawodnikiem w sprawie nowego kontraktu.
Pasy zakontraktowały już 30-letniego obrońcę Huberta Wołąkiewicza (umowa na dwa lata), a w poniedziałek testy medyczne przechodzi bramkarz Zawiszy Bydgoszcz, 26-letni Grzegorz Sandomierski. Jeżeli badania wypadną pomyślnie, to zawodnik zwiąże się trzyletnim kontraktem. Sandomierski ma jeszcze ważną umowę ze spadkowiczem z ekstraklasy, ale krakowianie dogadali się już z Zawiszą w sprawie kwoty odstępnego.
Rewolucja w Wiśle
Dużo większa wymiana zawodników nastąpi w Wiśle. Z klubu już odeszli Gerard Bieszczad, Dariusz Dudka (Lech Poznań), Łukasz Garguła, Mariusz Stępiński (powrót z wypożyczenia do FC Nurnberg), Semir Stilić (APOEL Nikozja) oraz Ostoja Stjepanović. Z naszych informacji wynika również, że Wisła nie przedłuży umowy z Tomaszem Zającem, który był wypożyczony do Chrobrego Głogów. Klub nie bardzo chciał go zatrzymać, zaproponował bardzo niski kontrakt i rozmowy zostały zerwane. Mistrz Polski juniorów sprzed roku raczej wyjedzie do zagranicznego klubu.
Na poniedziałkowym treningu (godz. 17 w Myślenicach) drużyny trenera Kazimierza Moskala będzie więc tylko 12-13 doświadczonych piłkarzy oraz młodzież. Pojawi się też pozyskany pod koniec ubiegłego sezonu 27-letni Tomasz Cywka, który wcześniej zostanie oficjalnie zaprezentowany.
Pozwolenie na nieco dłoższy urlop dostał Richard Guzmics, a Wilde Donald Guerrier przebywa na zgrupowaniu reprezentacji przed lipcowym turniejem Gold Cup i trener długlo nie będzie mógł z niego skorzystać. Z Reymonta odejdzie też raczej Jean Barrientos, który dostał od Wisły propozycje, ale ma trzy inne.
Wisła rozmawia z kilkoma zawodnikami (m.in. z Denisem Popoviciem z Olimpii Grudządz) i niedługo powinna ogłosić ich pozyskanie, bo z tak wąską kadrą, jaką ma obecnie, nie poradziłaby sobie w ekstraklasie.
O Wiśle rozmawiamy z Markiem Motyką, legendą klubu z ul. Reymonta
Michał Knura, LoveKraków.pl: Patrząc na to, ilu zawodników odeszło po sezonie z Wisły, to dobrze, że zespół nie awansował do europejskich pucharów i jest czas na spokojne przygotowania?
Marek Motyka: Może tak jest, ale Wisła powinna mierzyć wysoko, niezależnie od tego, w jakiej jest sytuacji. Klub jednak znalazł się przed nowymi rozgrywkami na zakręcie, wielu zawodników już przy Reymonta nie zagra i trzeba liczyć, że prezes Robert Gaszyński razem z trenerem Kazimierzem Moskalem jakoś ten zespół poskładają.
Media donoszą o tym, że krakowianie lekką ręką żegnają się z młodymi zawodnikami.
Szkoda, bo młodego można wypromować, a potem sprzedać. Jednak nie każdy zdolny junior radzi sobie potem w ekstraklasie. Skoro trener i prezes uznali, że młodzi mogą odejść, to pewnie mają przygotowane inne transfery i niedługo wyciągną jakiegoś asa z rękawa.
Po sezonie Moskal nie wiedział, czy poprowadzi zespół, musiał przedstawić raport. Pan jest zadowolony z tego, że został na kolejny sezon?
Jak najbardziej. Trzeba mu dać spokojnie pracować, ale to odpowiedni człowiek na trudne dla Wisły czasy. Kibice muszą mieć cierpliwość. Mam do nich apel, by przychodzili na mecze, by frekwencja była większa niż ostatnio. Kibice, musicie pomagać drużynie! Marzy mi się pełny stadion i świetna atmosfera.
Jakich wzmocnień Biała Gwiazda powinna dokonać jak najszybciej?
Praktycznie nie ma pomocników, więc tu potrzeba kilku zawodników. Nie zapominajmy jednak o ataku. Paweł Brożek jest dobrym piłkarzem, ale coraz starszym i miewa przestoje. Dobry napastnik to także dla Wisły priorytet. Liczę, że klub – choć budżet ma ograniczony – ściągnie niezłych zawodników. Wciąż wierzę, że marka Wisły jest silna.