Cracovia kończy rok w szampańskich nastrojach
Cracovia pokonała na wyjeździe Zagłębie Lubin 2:1 i tegoroczne zmagania zakończyła na 9. miejscu. Krakowianie w Lubinie przegrywali od 11. minuty, ale w drugiej połowie zdołali wykorzystać grę w przewadze i zdobyć dwie bramki.
Trzy punkty wywalczone w Zagłębiu mogły być dla Cracovii znakomitym zakończeniem roku. Zespół prowadzony przez Michała Probierza miał w tym sezonie walczyć o mistrzostwo, jednak długo nie mógł wydostać się ze strefy spadkowej. W końcu Pasy wskoczyły na właściwe tory i rozpoczęły marsz w górę tabeli. W ostatnich trzech spotkaniach krakowianie zdobyli komplet punktów. Kolejne trzy oczka mogły zagwarantować im 9. miejsce w tabeli.
Z problemami
W Lubinie Cracovia musiała sobie radzić bez pauzujących za kartki Ołeksija Dytiatjewa i Niko Datkovicia oraz kontuzjowanego Diego Ferraresso. Spotkanie na ławce rozpoczął Ariam Cabrera. Dodatkowo rywal, któremu również marzyło się 9. miejsce w tabeli, nie zamierzał podarować w świątecznym prezencie Pasom punktów. Gospodarze w 11. minucie spotkania objęli prowadzenie. Filip Starzyński wznowił grę z narożnika boiska, piłka trafiła do Patryka Tuszyńskiego, a ten głową odegrał do znajdującego się na piątym metrze Bartosza Kopacza.
Cracovia nie potrafiła odpowiedzieć. Po pierwszych 45 minutach nie miała żadnego celnego strzału na swoim koncie. Jeszcze przed przerwą trener Michał Probierz zdecydował się na zmianę. Boisko opuścił Sebastian Strózik, a w jego miejsce pojawił się Ariam Cabrera. Uśpiło to nieco czujność Cracovii, której obrona wyraźnie zaspała przy kontrze lubinian. Piłka trafiła do Patryka Tuszyńskiego, który uderzał z ostrego konta. Po interwencji Michala Siplaka piłka trafiła jedynie w słupek.
Z przewagą
Druga połowa nie porywała. Cracovia próbowała nękać defensywę lubinian jednak z marnym skutkiem. Dopiero w 63. minucie w niezłej sytuacji znalazł się Ariam Cabrera. Na interwencję zdecydował się na Dominik Hładun. Hiszpan padł na murawę. W pierwszej ocenie arbitra zawodnik Pasów próbował wymusić rzut karny za co obejrzał żółtą kartkę. Całą sytuację Krzysztof Jakubik zdecydował się obejrzeć na powtórce. Po analizie VAR anulował kartkę dla Cabrery, a w zamian pokazał czerwoną bramkarzowi Zagłębia. Rzutu karnego dla Pasów jednak nie było, ponieważ faul miał miejsce przed polem karnym. Do stałego fragmentu podszedł Ariam Cabrera, lecz posłał piłkę ponad bramką. Odetchnąć mógł Piotr Leciejewski, który chwilę wcześniej stanął w bramce gospodarzy.
Szczęście dopisało
Gra nieco się ożywiła. Lubinianie dążyli do drugiego gola, by zapewnić sobie zwycięstwo. Filip Starzyński huknął zza pola karnego, lecz jak struna wyciągnął się Michal Pesković i skończyło się jedynie na rzucie rożnym. W odpowiedzi przyjezdni szturmem ruszyli na bramkę Miedziowych. Wpierw świetną obroną popisał się Piotr Leciejewski. Chwilę później nie miał już tak wiele szczęścia. Javi Hernandez idealnie wymierzył i posłał piłkę do bramki.
Gospodarze mocno się pogubili, a Cracovia poczuła, że z Lubina da się wywieźć komplet punktów. Gwóźdź do trumny Zagłębiu wbił Maciej Dąbrowski, który w 82. minucie po rykoszecie umieścił piłkę we własnej bramce. Całą akcję rozpoczął strzał z dystansu Janusza Gola. Bartłomiej Pawłowski starał się jeszcze ratować remis, ale obrona Cracovii spisywała się bez zarzutu.
Zagłębie Lubin – Cracovia 1:2 (1:0)
Bramki: Kopacz (11.) – Hernandez (77.), M. Dąbrowski (82. sam)
Zagłębie: Hładun – Kopacz, M. Dąbrowski, Oko, Balić – Pawłowski, Starzyński, Slisz (86. Mares), Jagiełło, Bohar (70. Leciejewski) – Tuszyński (78. Matuszczyk).
Cracovia: Pesković – Rapa, Helik, Siplak, Pestka – Strózik (41. Cabrera), D. Dąbrowski, Gol, Wdowiak, Hernandez – Piszczek (59. Dimun).
Żółte kartki: Pawłowski, Balić – Cabrera.
Czerwona kartka: Hładun (67. za faul).
Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce).