Cracovia oblała egzamin. Porażka z Zagłębiem
Cracovia w tym sezonie u siebie nie jest zbyt gościnna. Na 12 spotkań zaledwie dwa przegrała. Ostatnia porażka z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza (2:3) miała miejsce 12 września. Przez osiem kolejnych spotkań Pasy regularnie przy Kałuży punktowały. Świetną serię przełamało Zagłębie Lubin, które wygrało w Krakowie 2:1. w meczu 24. kolejki ekstraklasy.
Wydarzenie: W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Cracovia straciła bramkę po rzucie karnym. Faulu w obrębie pola karnego dopuścił się Piotr Polczak. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Egzekutorem jedenastki był Filip Starzyński. Pasy po słabej pierwszej połowie dostały na głowy kubeł zimnej wody, by po przerwie wziąć się do gry. Zagłębie na zachętę miało jednobramkowe prowadzenie.
Bohater: By zostać prawdziwym bohaterem zabrakło mu jedynie trafienia. Jakub Wójcicki, który w meczu z Termaliką zaliczył asystę przy trafieniu Erika Jendriska, był jednym z niewielu wyróżniających się piłkarzy Pasów. W pierwszej połowie urywał się obrońcom i zaliczył dwie ładne wrzutki w pole karne. Piłka ostatecznie nie znalazła adresata, który skierowałby ją do bramki. W samej końcówce pomocnik gospodarzy znów ładnie się znalazł na prawym skrzydle i dośrodkował na siódmy metr. Marcin Budziński nie sięgnął piłki. Swoją dobrą grę potwierdził również w drugiej połowie.
Rozczarowanie: Próbował podawać, lecz niedokładnie. Próbował strzelać, lecz niecelnie. Kiedy otrzymał świetną piłkę i stał na wprost bramki, zwyczajnie zabrakło mu szczęścia. Marcin Budziński, bo o nim mowa,po raz kolejny wiosną na murawie nie pokazał zbyt wiele. Zaliczył słaby występ w Niecieczy i podobnie było przy Kałuży. Niedokładność i liczne straty zaowocowały tym, że pomocnik Pasów na drugą połowę już nie wyszedł.
Warto zwrócić uwagę: Trener Jacek Zieliński zapowiadał przed spotkaniem, że przed Cracovią teraz pięciu trudnych rywali, czyli pięć ciężkich egzaminów. Zagłębie, które na wiosnę zdobyło tylko jeden punkt, wysoko zawiesiło Pasom poprzeczkę. W pierwszych 30 minutach gospodarze praktycznie nie byli w stanie zagrozić bramce lubinian. Częściej do głosu dochodzili przyjezdni, a Cracovia musiała liczyć na grę z kontry.
- W 42. minucie blisko pokonania Grzegorza Sandomierskiego był Krzysztof Piątek. Jego trafienie mogło wynagrodzić Zagłębiu jego mądrą grę w pierwszej części spotkania. Strzał z dwunastego metra minął jednak słupek. Mimo to przyjezdni nie poddali się i w końcówce mocno napierali na Cracovię, co zakończyło się golem do szatni z rzutu karnego.
- Po zmianie stron Cracovia wzięła się do gry. Najpierw bramki szukał Wójcicki, który minimalnie minął się z piłką w polu karnym. Chwilę później Bartosz Kapustka po indywidualnej akcji próbował uderzać z dystansu. Pachniało bramką, aż w końcu coś wpadło do siatki Zagłębia. Boubacar Diabang, który po przerwie zmienił Budzińskiego, płaskim strzałem dał Cracovii wyrównanie. Senegalczyk po raz kolejny dał dobrą zmianę. Przy odrobinie szczęścia mógł pokusić się o drugą bramkę dla Pasów i uratować punkt.
- Na drugą część spotkania Zagłębie wyszło tak, jakby mecz miało już wygrany. Proste błędy w defensywie skutkowały śmielszymi atakami Pasów. Za zbytnie rozluźnienie w obronie goście zostali skarceni wyrównującą bramką. Niespełna dziesięć minut później cofnięci lubinianie dość niespodziewanie ponownie objęli prowadzenie. Bramkę na 2:1 zdobył Łukasz Janoszka.
Cracovia – Zagłębie Lubin 1:2 (0:1)
Bramki: Diabang (54.) - Starzyński (45. k), Janoszka (63.)
Cracovia: Sandomierski – Deleu, Wołąkiewicz, Polczak, Zejdler – Budziński (46. Diabang), D. Dąbrowski – Wójcicki (73. Karachanakov), Cetnarski, Kapustka (72. Zjawiński) – Jendrisek.
Zagłębie: Polacek – Tosik, Guldan, M. Dąbrowski, Todorovski – Kubicki, Janoszka (75. Janus), Rakowski (59. Ł. Piątek), Starzyński, Woźniak – K. Piątek (86. Papadopulos).
Żółte kartki: Kapustka, Deleu, Zjawiński - Todorovski, Tosik, Woźniak, Kubicki
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa)