Cracovia odrobiła zadanie. Emocje tylko przez kilka minut

Pasy ostatnio wyhamowały, ale pokazały, że nie jest z nimi jeszcze tak źle. W 1/8 finału Pucharu Polski zespół z Krakowa pokonał w Katowicach 3:1 GKS i pewnie gra dalej.

Wydarzenie: Pasy bez większych problemów wywalczyły promocję do ćwierćfinału Pucharu Polski. Na wyjeździe pokazali dojrzałość i pewność siebie, choć w składzie zaszło kilka zmian. Drużyna z ulicy Kałuży przerwała serię meczów bez zwycięstwa, bo nie potrafiła zejść z boiska w czterech ostatnich meczach ekstraklasy. W kolejnej fazie Pucharu będą rozgrywane już dwa mecze. Cracovia zmierzy się tam z Zagłębiem Sosnowiem, który podobnie jak GKS, występuje w I lidze. Spotkania są planowane na 28 października i 18 listopada.

Bohater: Tym razem postanowiliśmy wyróżnić trzech krakowskich piłkarzy. Miroslava Covilę za gola głową na 1:0 i asystę przy drugiej bramce Erika Jandriska. Mateusza Cetnarskiego za występ na poziomie, z którego ostatnio nie schodzi oraz asystę przy golu Covili i świetne dośrodkowania. Bardzo dobrze na prawej obronie spisał się także Deleu, ostatnio odstawiony na boczny tor.

Rozczarowanie: Mimo strzelonego gola - Erik Jendrisek. Słowak dobił piłkę po obronie bramkarza uderzenia Covili. W całym meczu na tle rywala z niższej klasy prezentował się słabiutko. Podejmował złe decyzje, bywał samolubny.

Warto zwrócić uwagę: - Kilka minut przed pierwszym gwizdkiem trener Jacek Zieliński musiał dokonać zmiany w składzie. Podczas rozgrzewki kontuzję zgłosił Hubert Wołąkiewicz i na środku obrony zastąpił go Bartosz Rymaniak. Na lewej stronie defensywy wystąpił od dawna niewidziany w pierwszym zespole Paweł Jaroszyński.

- Choć do przerwy dużo lepiej prezentowała się Cracovia, to pierwszą świetną okazję mieli gospodarze. Po wrzutce z prawej strony piłka doszła do Adriana Frańczaka, który huknął na bramkę, ale świetnie interweniował Grzegorz Sandomierski.

- W ekipie z Górnego Śląska wystąpili między innymi Bartosz Iwan i Grzegorz Goncerz. Pierwszy jest wychowankiem Wisły Kraków. Niedawno rozwiązał umowę z ekstraklasowym Górnikiem Zabrze i trafił na ulicę Bukową. Z kolei Goncerz to król strzelców poprzedniego sezonu, wychowanek Hutnika.

- Po przerwie GKS miał kilka dobrych minut, w których udało mu się zmusić do wysiłku bramkarza Cracovii. Potem, niestety dla Ślązaków, gra była podobna do tej z pierwszej połowy.

- Na nieco ponad 10 minut przed końcem, u gospodarzy odżyła nadzieja. Fatalne zachowanie, który odepchnął w polu karnym Wojciecha Trochima, wykorzystał chwilę później Goncerz, który strzałem pod poprzeczkę uderzył z karnego.

- Wiarę gospodarzom pięć minut później odebrał rezerwowy Boubacar Dialiba, który trafił do siatki po uderzeniu z ostrego kąta. Po drodze piłka odbiła się jeszcze od zawodnika rywali.

 

 

GKS Katowice - Cracovia 1:3 (1:3)

Bramka: Goncerz (80., karny) - Covilo (19.), Jendrisek (70.), Dialiba (85.)

GKS Katowice: Dobroliński - Pietrzak, Praznovsky, Kamiński, Czerwiński - Leimonas, Pielorz (76. Burkhardt), Frańczak, Bębenek – Iwan (68. Trochim) - Goncerz.

Cracovia: Sandomiersksi - Deleu, Rymaniak, Polczak, Jaroszyński - Covilo, Dąbrowski - Kapustka (84. Wdowiak), Cetnarski, Rakels (76. Dialiba) – Jendrisek (90. Szewczyk).

Żółte kartki: Goncerz, Czerwiński.

Sędziował Marek Opaliński (Lubin).