Cracovia – Piast. Luka Elsner postanowił wytworzyć presję
Wyrównana ekstraklasa
Pasy w tym roku są niepokonane. Druga strona medalu jest taka, że wygrały tylko raz – w pierwszym meczu po zimowej przerwie w Niecieczy (1:0). Następnie przyszły trzy kolejne remisy z Lechią Gdańsk, Jagiellonią Białystok i Widzewem Łódź. Podopieczni Luki Elsnera stracili tylko jednego gola, ale zdobyli niewiele więcej – dwa.
Krakowianie zajmują siódme miejsce, ale lokata nie jest najważniejsza. Kluczowe jest to, że osiem z 18 drużyn ekstraklasy zdobyło między 37 a 30 punktów. Cracovia zgromadziła 33 i nadal na wyciągnięcie ręki ma ligowe podium. Musi jednak zacząć wygrywać, bo choć rozgrywki są niezwykle wyrównane, samymi remisami nie wywalczy przepustki do europejskich pucharów. A to jest jej cel na te rozgrywki.
Trzeba umieć grać pod presją
Mówiąc w ubiegły piątek „mecz z Piastem będzie najważniejszy” Elsnerowi nie chodziło o rywala, a o ważny czas, który właśnie się rozpoczyna.
Wypowiedź miała podkreślić rangę najbliższego spotkania. Rozgrywki ekstraklasy wchodzą w kluczowy moment i drużyna musi się sprawdzać w warunkach presji.
Mało strzelają
Rywalem Pasów będzie Piast, który pod wodzą Daniela Myśliwca zmienił oblicze. Zespół ze Śląska stawia na wysoki i intensywny pressing, lubi utrzymywać się przy piłce i grać kombinacyjnie.
– To uczyni mecz bardzo interesującym. My możemy czerpać pewność siebie z ostatnich spotkań, w których byliśmy solidni. Musimy jednak pokazać większą mobilność i współpracę w ataku, by stworzyć więcej przewag. Atmosfera na stadionie musi być naszą siłą – apeluje Elsner.
Oba zespoły mają problem ze strzelaniem goli. Jak wskazał trenerów Pasów, w przypadku Gliwiczan nie jest to spowodowane małą liczbę wykreowanych sytuacji. Gdy dokładnie przeanalizuje się ich spotkania, widać, że potrafią przedostać się blisko bramki, ale gorzej jest z wykończeniem. To znak dla Cracovii, by nie nastawiała się, że rywal nie jest groźny.
Odpowiedzialność piłkarzy
Elsner zdradził, że w ostatnim tygodniu piłkarze trenowali wiele nowych rozwiązań w ofensywie. Chodzi o to, by atakowanie było lepsze od linii obrony. Przyznał, że defensywę łatwiej poukładać, bo jest mechaniczna, a z ofensywą jest trudniej. Trzeba dołożyć więcej kreatywności, artyzmu. Na koniec to zawodnicy biorą odpowiedzialność za to, jak im to wychodzi.