Cracovia pokonała Lechię, ale osłabiła się przed derbami

Długo wydawało się, że tym razem kibice na stadionie przy Kałuży nie zobaczą wielu bramek. Cracovia nie odstąpiła jednak od tradycji, wbiła Lechii Gdańsk trzy gole i utrzymała miejsce na podium ligi.

Wydarzenie:
Pasy długo biły głową w mur i nie potrafiły skutecznie zaatakować. Pierwszą bramkę udało im się zdobyć z pomocą sędziów. Bartosz Kapustka przyjął długą piłkę od Marcina Budzińskiego i strzelił. Jego uderzenie odbił Marko Marić, ale przy poprawce Denissa Rakelsa był bez szans. Powtórki pokazały, że Kapustka w momencie podania był na spalonym i sędziowie powinni byli przerwać grę.

Bohater: Mateusz Cetnarski trzyma poziom. Kolejny dobry mecz pomocnik i siódma bramka w sezonie.

Rozczarowanie: Takich sytuacji na boiskach chcemy oglądać jak najmniej. W szóstej minucie Deleu powalił na ziemię Michała Maka, napastnika Lechii. Ten w odwecie kopnął Brazylijczyka w głowę. Decyzja sędziego Bartosza Frankowskiego mogła być tylko jedna: bezpośrednia czerwona kartka dla gracza drużyny gości.

Warto zwrócić uwagę: - Jacek Zieliński musiał radzić sobie bez dwóch zawodników. Z powodu urazu nie wystąpił Jakub Wójcicki, a za kartki pauzował Damian Dąbrowski.

- U gości na prawej obronie można było oglądać Pawła Stolarskiego. 19-latek wystąpił w 14. ekstraklasowych meczach Wisły Kraków.

- W pierwszej połowie najlepszą okazję do zdobycia bramki miał Miroslav Covilo. Serb uderzał głową, ale jeszcze lepiej w bramce gdańszczan spisał się Marko Marić. Po stronie gości Arielowi Borysiukowi niewiele zabrakło, by pokonać z dystansu Grzegorza Sandomierskiego.

- W końcówce znów trochę pracy miał bramkarz przyjezdnych. Najpierw odetchnął z ulgą, bo Erik Jendrisek uderzył obok bramki, a później miał duże problemy ze strzałem Pawła Jaroszyńskiego.

- Do momentu straty bramki, Lechia postawiła na bronienie wyniku. Otworzyła się dopiero po trafieniu Denissa Rakelsa. Oko w oko z Grzegorzem Sandomierskim po efektownym rajdzie stanął Sławomir Peszko, ale przegrał rywalizację z zawodnikiem Pasów.

- Gospodarze szybko podwyższyli wynik. Po wrzutce rezerwowego Łukasza Zejdlera do bramki trafił Mateusz Cetnarski. Wynik w 83. minucie ustalił Erik Jendrisek.

- W niedzielnych (godzina 18) derbach Krakowa nie wystąpi Piotr Polczak. Stoper obejrzał w poniedziałek czwartą żółtą kartkę. To duże osłabienie defensywy Pasów.

Cracovia - Lechia Gdańsk 3:0 (0:0)

Bramki: Rakels (59.), Cetnarski (70.), Jendrisek (83.).

Cracovia: Sandomierski - Deleu, Polczak, Wołąkiewicz, Jaroszyński (60. Zejdler) - Covilo - Rakels (85. Szewczyk), Budziński, Cetnarski, Kapustka (77. Wdowiak) - Jendrisek.

Lechia: Marić - Stolarski, Gerson, Janicki, Marković - Borysiuk, Kovacević - Makuszewski (69. Wawrzyniak), Mila (84. Kuświk), Peszko - Mak.

Żółte kartki: Polczak, Covilo - Marković.

Czerwona kartka: Mak (6., niesportowe zachowanie).

Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń).