Cracovia punktuje sędziowskie pomyłki

Władze Cracovii postanowiły walczyć z sędziowskimi pomyłkami, jakie w ostatnim czasie dotknęły drużynę z ul. Kałuży 1. Do Komisji Ligi wpłynęło odwołanie w sprawie żółtej kartki dla Saidiego Ntibazonkizy, a na oficjalnej witrynie zamieszczono artykuł punktujący błędne decyzje arbitrów.

Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w 60. minucie meczu Cracovii z Koroną Kielce. Saidi Ntibazonkiza został powalony w polu karnym gości przez Piotra Malarczyka. Nie dość, że Paweł Gil nie podyktował po tym zdarzeniu rzutu karnego, to jeszcze pokazał pomocnikowi gospodarzy żółtą kartkę za rzekome symulowanie faulu.

– Na telewizyjnych powtórkach wyraźnie widać, że Saidi został uderzony w polu karnym, co spowodowało jego upadek. O żadnej symulacji nie może być mowy, tymczasem właśnie za to piłkarz został ukarany żółtym kartonikiem. Liczymy, że kara Ntibazonkizy zostanie anulowana – mówi Jakub Tabisz, wiceprezes Cracovii. Należy przypomnieć, że Burundyjczyk w 90. minucie obejrzał drugie "żółtko",  przez co musiał opuścić boisko.

Najwyraźniej drużynę Stawowego prześladują ostatnio złe moce, gdyż w spotkaniach z Górnikiem Zabrze oraz Koroną Kielce kontrowersji wokół jedenastek było więcej. Władze Cracovii nie udają, że nic się nie stało. Na oficjalnej stronie klubu pojawił się artykuł, w którym ten problem został poruszony.

Każdy z czterech nieodgwizdanych rzutów karnych został dokładnie opisany. Przypomniano, że dwie sytuacje ze spotkania w Zabrzu (faul Gancarczyka na Dudzicu i zagranie ręką Olkowskiego) były tematami sporów w magazynie Liga+Extra. Według ekspertów stacji w obu przypadkach sędzia powinien odgwizdać przewinienia.