Cracovia rozpoczyna walkę o zwycięstwo w grupie spadkowej
Pierwszą przeszkodą na drodze Pasów do obrony dziewiątej lokaty, uzyskanej po sezonie zasadniczym, będzie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Gdyby spojrzeć na tabelę, faworytem byłaby Cracovia. Jednak zespół spod Klimczoka potrafi grać w Krakowie. Ostatnio w bolesny sposób przekonała się o tym Wisła Kraków, która przegrała z Góralami 0:1.
Wydaje się, że o ostatniej porażce krakowian z Koroną Kielce (0:1) wszyscy już zapomnieli albo przynajmniej starają się zapomnieć, gdyż trener Wojciech Stawowy wyznaczył już przed zespołem nowy priorytet. Jesteśmy liderem drugiej grupy i chcemy utrzymać tę pozycję. Trzeba wyznaczać sobie zawsze maksymalne cele – mówi szkoleniowiec. Realizacja tego zadania wydaje się łatwiejsza niż nieudana próba awansu do czołowej ósemki, ponieważ do pełni zdrowia powrócił Dawid Nowak. Ponadto na skrzydłach będą szaleć Saidi Ntibazonkiza i Giannis Papadopoulos. Z taką siłą rażenia w ofensywie piłka zdecydowanie częściej powinna zmierzać do bramki przeciwnika.
Pierwszy z siedmiu kroków
Cracovia, jeżeli chce utrzymać pierwsze miejsce w grupie spadkowej i nerwowo nie obracać się za siebie, aby spoglądać na to, co zrobi przeciwnik, powinna wygrać z Podbeskidziem. Po piętach Pasom depcze Jagiellonia Białystok, która ma tylko samo oczek, co krakowianie. Dodatkowo po podziale punktów piłkarze Stawowego mają znikomą, bo zaledwie pięciopunktową, przewagę nad znajdującym się w strefie spadkowej Zagłębiem Lubin. Widmo degradacji jest więc teoretycznie realne. Dlatego najlepiej nie kalkulować tylko wygrywać. Pasy mogą postawić dzisiaj pierwszy z siedmiu zwycięskich kroków w drodze do obrony dziewiątej lokaty.
Zagrają bez kapitana
Do czwartku wydawało się, że Cracovia wystawi do boju prawie optymalny skład. Wtedy jednak urazu nabawił się kapitan Pasów Sławomir Szeliga. – Dzisiaj jadę do Zakopanego na konsultację do pana Pawła Zborowskiego, który postawi dokładną diagnozę. Wydaje mi się, że nie jest to poważny uraz i za tydzień będę do dyspozycji trenera – powiedział pechowiec.
Oprócz kapitana na liście piłkarzy, którzy nie zagrają z Podbeskidziem, znajdują się Marian Jarabica, Damian Drzewiecki, Bartosz Żurek, Marcin Budziński, Przemysław Kita, Marcin Kuś, a także Bartosz Kapustka. Goście wystąpią bez Franka Adu, Przemysława Pietruszki i Jana Blazka.
Górale są do ogrania
W tym sezonie Cracovia grała z Podbeskidziem dwukrotnie. W rundzie jesiennej wygrała u siebie z drużyną prowadzoną przez Leszka Ojrzyńskiego 4:2, natomiast w rundzie rewanżowej zremisowała 1:1.Widać więc, że w tym sezonie Górale leżą Pasom. Mecz Cracovia–Podbeskidzie w piątek o godzinie 18:00.