Cracovia upiekła dwie pieczenie na jednym ogniu

Pasy po raz pierwszy od powrotu Jacka Zielińskiego na ławkę Cracovii, wygrały dwa mecze z rzędu. Kolejne skromne zwycięstwo nad Radomiakiem Radom zapewnił strzał Jakuba Myszora. Goście nie wystawili też do gry niektórych zawodników, którzy byli zagrożeni pauzą za żółte kartki w zbliżających się derbach Krakowa.

Opienun Pasów dodał, że trzy punkty dają jego drużynie powiew optymizmu i dużego kopa przed derbami z Wisłą, które 1 maja zostaną rozegrane na stadionie przy ulicy Kałuży.

Cracovii udało się wygrać z Radomiakiem, a do tego nie stracić na mecz z Wisłą żadnego z pięciu piłkarzy zagrożonego pauzą za kartki. W piątek w ogóle nie grali Sergiu Hanca, Kamil Pestka i Mathias Hebo Rasmussen, a Karol Knap wszedl w drugiej połowie. W pierwszym składzie znalazł się tylko Pelle van Amersfoort, który podobnie jak Knap uniknął czwartego napomnienia.

Zieliński zwrócił uwagę, że roszady w jedenastce wynikały także z krótkiej, zaledwie czterodniowej, przerwy po spotkaniu z Zagłębiem Lubin. – Na bieżąco monitorujemy zawodników, dlatego takie zmiany, które w niektórych przypadkach pokryły się z chęcią oszczędzenia ich przed wykartkowaniem na derby – tłumaczył trener.

Radomiak Radom – Cracovia 0:1 (0:1)

Bramka: Myszor (24.).