Cracovia wraca na właściwe tory!
Po porażce z Piastem Gliwice w ubiegły piątek, dziś, na inaugurację piątej kolejki, Cracovia pokonała na wyjeździe Koronę Kielce. Podopieczni Jacka Zielińskiego pokazali się ze świetnej strony, rozgromili gospodarzy aż 3:0 i przynajmniej na kilkanaście godzin zajęli pozycję wicelidera ekstraklasy.
Wydarzenie: Cracovia wraca na właściwe tory. Po tym jak przed tygodniem Cracovia przerwała znakomitą serię bez porażki za kadencji trenera Jacka Zielińskiego, dziś Pasy wróciły na ścieżkę zwycięstw. Cracovia pokazała się dziś ze świetnej strony i praktycznie od początku dominowała na placu gry. W ten sposób trwa więc inna seria - Pasy na wyjeździe nie straciły choćby punktu od kwietnia.
Bohater: Mateusz Cetnarski. Pomocnik Cracovii, który jeszcze kilka miesięcy występował przede wszystkim w czwartoligowych rezerwach Pasów, od jakiegoś czasu staje się czołową postacią gości dzisiejszego spotkania. Jacek Zieliński ufa Cetnarskiemu niezwykle mocno, a sam zawodnik dziś za to zaufanie wspaniale się odwdzięczył. Pomocnik Pasów najpierw zaliczył asystę, a jeszcze przed przerwą dołożył do tego trafienie i w ten sposób przyczynił się znacząco do zwycięstwa Cracovii.
Rozczarowanie: Postawa Korony. Po zaskakująco dobrym początku sezonu Korona nie potrafi wygrać trzeciego kolejnego meczu, a w drugim spotkaniu z rzędu nie zdobywa nawet gola. Zła passa podopiecznych Marcina Brosza rozpoczęła się od straconego prowadzenia z Ruchem Chorzów przed dwoma tygodniami. Później przyszedł bezbramkowy remis z będącym w dołku Lechem, a dziś przed własną publicznością Korona dała się zdominować Cracovii.
Warto zwrócić uwagę: - W wyjściowym składzie Cracovii zabrakło dziś Miroslava Covilo i Erika Jendriska. Ich miejsce zajęli Bartosz Kapustka i Dariusz Zjawiński, który pokazał się z dobrej strony w meczu Pucharu Polski.
- Na trybunach Kolporter Areny zasiadło dziś dokładnie 8368 kibiców.
- Od początku wysoko pressingiem rozpoczęli zawodnicy Korony. Gospodarze kilkukrotnie sprawili w ten sposób spore problemy piłkarzom Cracovii.
- Już w 19. minucie z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Siergiej Pyłypczuk. Zastąpił go młody Marokańczyk, Nabil Aankour.
- Dwie minuty później Cracovia objęła prowadzenie. Mateusz Cetnarski obsłużył świetnym podaniem Denissa Rakelsa, który płaskim strzałem pewnie posłał piłkę do bramki.
- Pasy zdobyły również niezwykle cenną bramkę do szatni. Cracovia rozegrała naprawdę efektowną akcję, Jakub Wójcicki wyłożył piłkę Cetnarskiemu, a ten do asysty dołożył gola. Podopieczni Jacka Zielińskiego do przerwy prowadzili więc 2:0.
- Po zmianie stron nie zmieniła się strona dominująca i już w 49. minucie zrobiło się 3:0. Kapitalną indywidualną akcją popisał się Bartosz Kapustka, który wyprowadził piłkę jeszcze z własnej połowy i w końcu sam precyzyjnym uderzeniem posłał ją do bramki.
- Sporo ożywienia do gry Korony wniósł Tomasz Zając, dla którego ten mecz miał szczególnie duże znaczenie. Piłkarskie szlify Zając zbierał bowiem w innym krakowskim klubie - Wiśle.
- Korona walczyła do końca choćby o honorowe trafienie. Podopieczni Marcina Brosza atakowali, jednak nie zdołali skierować piłki do bramki Krzysztofa Pilarza. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Cracovii w stosunku 3:0.
Korona Kielce - Cracovia 0:3 (0:2)
Bramki: Rakels (21.), Cetnarski (45+1.), Kapustka (49.).
Korona: Trela - Sylwestrzak, Dejmek, Kiercz, Gabovs - Jovanović, Fertovs - Pyłypczuk (21. Aankour), Cebula (77. Laskowski), Sobolewski (52. Zając) - Przybyła.
Cracovia: Pilarz - Wołąkiewicz (83. Deleu), Sretenović, Polczak, Wójcicki - Dąbrowski, Cetnarski - Rakels, Budziński (68. Jendrisek), Kapustka - Zjawiński (77. Zejdler).
Żółte kartki: Michał Przybyła, Radek Dejmek.
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz).