Cracovia wygrywa na otwarcie, złoty gol Polczaka
W pierwszej kolejce nowego sezonu ekstraklasy Cracovia odnotowała pierwszy komplet punktów. Podopieczni Jacka Zielińskiego po meczu pełnym walki odnieśli w piątek zwycięstwo nad Lechią i do zbliżających się derbów z Wisłą to oni będą przystępować w lepszych nastrojach. Pasy na PGE Arenie wygrały z Lechią Gdańsk 1:0.
Wydarzenie: Gdy mecz kończy się zwycięstwem 1:0, ciężko za najważniejsze jego wydarzenie uznać coś innego niż właśnie bramkę decydującą o wyniku. W 27. minucie Cracovia wykonywała rzut rożny, a defensywę Lechii zmylił Deniss Rakels, zmieniając tor lotu piłki. Ta poszybowałą w okolice drugiego słupka, gdzie zupełnie nieatakowany przez rywali czekał już na nią Piotr Polczak i po chwili wepchnął futbolówkę do siatki.
Bohater: Piotr Polczak, którego trafienie zapewniło Cracovii komplet punktów na otwarcie, to pierwszy Polak, który wpisał się na listę strzelców w tym sezonie ekstraklasy. Przed nim robili to wyłącznie obcokrajowcy: Brazylijczyk Rafael Crivellaro i Słowak Roman Gergel. Polczak zdobył również jedną bramkę w letnim okresie sparingowym, kiedy z lekką pomocą obrońcy rywali, pokonał bramkarza MFK Rużomberok. Zdobyty w Gdańsku gol ma jednak oczywiście nieporównywalnie większą wartość.
Rozczarowanie: W Gdańsku po raz kolejny z balonika z nadziejami pompowanego przez długie tygodnie powietrze zaczyna uciekać stanowczo zbyt wcześnie. Pewne zwycięstwo nad APOEL-em, mecze z Hannoverem, Szachtarem, Wolfsburgiem, w perspektywie jeszcze starcia z Schalke i wielkim Juventusem... To wszystko zda się na nic, jeśli Lechia nie będzie zdobywała punktów w lidze. To oczywiście dopiero pierwsza kolejka, ale z całą pewnością nie tak wyobrażali ją sobie kibice w Gdańsku.
Warto zwrócić uwagę: - Spotkanie z wysokości trybun oglądało 13 143 widzów. To niespełna trzy tysiące więcej, niż zasiadło na trybunach podczas meczu Wisły z Górnikiem.
- W meczu z Lechią Cracovia rozkręcała się z każdą kolejną minutą i stwarzała sobie coraz więcej sytuacji. Pasy dopięły wreszcie swego w 27. minucie, kiedy Piotr Polczak po rzucie rożnym wepchnął piłkę głową do pustej bramki.
- Jeszcze przed przerwą bliski podwyższenia wyniku był Bartosz Kapustka. 18-latek uderzał z trudnej pozycji, ale Marko Marić zdołał poradzić sobie z tą próbą.
- W samej końcówce meczu przed dobrą szansą stanął Maciej Makuszewski, ale atakowany przez dwójkę rywali nie był w stanie czysto trafić w piłkę i skierować jej do bramki.
- Cracovii wielokrotnie starał się zagrozić wychowanek... Wisły Kraków. Adam Buksa, bo o nim mowa, kilka razy zatrudniał Pilarza, jednak przegrał każdy z tych pojedynków.
- Znakomita seria Cracovii pod wodzą Jacka Zielińskiego trwa w najlepsze! Za kadencji tego szkoleniowca Pasy jeszcze w meczu ligowym nie przegrały, a zwycięstwo nad Lechią jest ósmym kompletem punktów na dziesięć możliwych. Naprawdę imponujący dorobek!
Lechia Gdańsk - Cracovia 0:1 (0:1)
Bramka: Polczak (27.).
Lechia: Marić – Wojtkowiak, Janicki, Borysiuk, Wawrzyniak – Michał Mak (62. Wiśniewski), Łukasik, Vranješ, Mila, Nazário (46. Makuszewski) – Buksa (72. Leković).
Cracovia: Pilarz – Deleu, Sretenović, Polczak, Wołąkiewicz – Cetnarski, Dąbrowski – Wójcicki, Jendrišek (71. Zjawiński), Kapustka (46. Covilo) – Rakels.
Żółte kartki: Łukasik - Kapustka, Covilo, Polczak.
Sędziował Szymon Marciniak (Płock).