Cracovia zacznie z minus 10. Słonie już nie jak w składzie porcelany?
Mecz Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Cracovia rozpocznie się w poniedziałek 2 lutego o godz. 19:00. Na sędziego głównego wyznaczony został Damian Kos z Gdańska.
Mrozy w Niecieczy
Według prognoz w momencie pierwszego gwizdka termometry w Niecieczy mają wskazywać minus dziesięć stopni Celsjusza. Ciepło nie będzie, jednak w tej kolejce nie odwołano meczu ze względu na niską temperaturę. Nie doszła do skutku rywalizacja w Radomiu, jednak powodem była awaria oświetlenia.
W pierwszym meczu pomiędzy zespołami z Niecieczy i Krakowa Pasy w pełni zasłużenie zwyciężyły 2:0. Teraz wygrana dałaby im awans na czwarte miejsce, gwarantujące udział w europejskich pucharach. Ostatni Bruk-Bet traci do bezpiecznej pozycji punkt. Zgarniając pełną pulę, gospodarze wyjdą poza strefę barażową.
Ubytki Cracovii
Krakowianie przeszli zimą małą rewolucję kadrową. Odeszło sześciu graczy, w tym dwóch kluczowych: Mikkel Maigaard i Filip Stojilković. Do tego kapitan Otar Kakabadze pod koniec stycznia poddał się zabiegowi oczyszczania w obrębie ścięgna Achillesa i ma być gotowy do gry na przełomie kwietnia i maja.
Niecieczanie wypożyczyli dwóch zawodników, którzy jesienią łącznie rozegrali... jeden mecz. Wciąż szukają wzmocnień, które zwiększą rywalizację, ale na dwie kluczowe pozycje już mają nowych graczy.
Słonie w składzie porcelany
Pewność w obronie ma dać Miłosz Matysik, a gole strzelać mierzący 194 cm Ivan Durdov. – W ataku była luka, gdy uraz miał Kamil Zapolnik. Wierzę, że obecność Ivana spowoduje lepszą grę i współpracę całego zespołu, a także bramki, na które bardzo liczymy – mówi Marcin Brosz, trener Bruk-Betu Termaliki Nieciecza.
Zespół nazywany Słoniami wiosną ma już się nie prezentować jak słoń w składzie porcelany.
– Stracone gole – a wchodząc bardziej w szczegóły: bezpośrednio po stałych fragmentach i z tzw. drugich piłek, a było ich ponad dziesięć – to zdecydowanie za dużo. Wiele czasu poświęciliśmy temu elementowi w okresie przygotowawczym. Skupiliśmy się także na pracy w polu karnym, bo cały zespół – a szczególnie linia defensywna – mógł się lepiej zabezpieczyć – podkreśla szkoleniowiec pochodzący z Knurowa.
Dojdzie presja
Piłkarze beniaminka wygrali wszystkie sparingi, w tym niektóre bardzo efektownie. Brosz zdaje sobie jednak sprawę, że kolejne spotkania – od Cracovii poczynając – będą trudniejsze, bo będą to spotkania o stawkę.
W krakowskiej drużynie zadebiutować może trzech pozyskanych już po obozie w Beleku graczy: Maxime Dominguez, Beno Selan i Pau Sans. Podopieczni Luki Elsnera we wszystkich sparingach remisowali, strzelając gole i tracąc (1:1, 1:1, 2:2).
Podkreśla, że pierwsze spotkanie będzie dużym wyzwaniem, nie tylko ze względu na bardzo dobre przygotowanie gospodarzy.
– Musimy pokazać mental, bo jeśli chodzi o grę – po tylu zmianach – potrzebujemy czasu – przekonuje Słoweniec.