Cracovia zapłaciła za zbyt dużą odwagę. „Spotkała nas kara”

Pasy w Poznaniu pokazały dobry futbol. Ich odwaga i gra o pełną pulę z mistrzem Polski nie została jednak nagrodzona. – Za bardzo się odsłoniliśmy – przyznaje trener Jacek Zieliński po porażce z Lechem 1:2.

Wszystko się zrujnowało

Zespół Jacka Zielińskiego pierwszy strzelił przy Bułgarskiej gola (Bartosz Kapustka), ale do Krakowa wrócił bez punktów. Lech decydujący cios wyprowadził w 87. minucie za sprawą rezerwowego Macieja Gajosa. – To dla nas przykra porażka, ale musimy to przełknąć i wyciągać wnioski. Bramkę dostaliśmy w najmniej spodziewanym momencie. Próbowaliśmy ugrać coś więcej, za bardzo odkryliśmy się i spotkała nas za to kara – przyznaje szkoleniowiec.

Do Poznania wrócił obrońca Hubert Wołąkiewicz, który dla klubu z Wielkopolski rozegrał ponad 100 spotkań. – Szkoda straconej bramki w końcówce, to bardzo boli. Mecz mógł się podobać kibicom, chcieliśmy zdobyć dobre widowisko. Dobrze się wszystko ułożyło, bo wyszliśmy na prowadzenie, ale po chwili dostaliśmy bramkę i wszystko się zrujnowało – nie kryje zawodnik krakowian.

W kolejnym meczu Cracovia podejmie w sobotę przy Kałuży Legią Warszawa. Początek o godzinie 18.