Cracovia zimę spędzi na podium
Piłkarzom Jacka Zielińskiego nie udało się wygrać na zakończenie roku, ale i tak kończą go z sukcesem.
Wydarzenie: Pasy zakończyły pierwszą część sezonu na trzecim miejscu z dorobkiem 36 punktów. Właśnie remisu piłkarze potrzebowali, by zimę spędzić nad Pogonią Szczecin, która po piątkowej wygranej nad Wisłą Kraków ma tyle samo punktów. Poza nielicznymi wpadkami piłkarze Jacka Zielińskiego wykonali w ostatnich miesiącach kawał dobrej roboty. Grają ładnie, szybko i punktują.
Cracovia po raz pierwszy w XXI wieku zakończyła rok na podium ekstraklasy. Dotąd najwyżej była sklasyfikowana 11 lat temu, kiedy uplasowała się na szóstej pozycji.
Bohater: Jeżeli większość piłkarzy ucieszyła się, że wkrótce odpocznie od piłki i usiądzie przy świątecznym stole, to Deniss Rakels niekoniecznie. Łotysz znów strzelił gola i ma już ich 15. Kolejne będzie mógł zdobywać od połowy lutego. W Białymstoku trafił głową po wrzutce z rzutu rożnego Marcina Budzińskiego.
Rozczarowanie: Dużego pecha miał Piotr Polczak. Kapitan został kopnięty kolanem przez swojego bramkarza podczas wychodzenia do piłki i musiał opuścić boisko. Za niego na murawie pojawił się Bartosz Rymaniak i w trzecim meczu z rzędu pozostawił jak najgorsze wrażenie. Zimą przy ulicy Kałuży muszą pomyśleć o wzmocnieniu obrony. Z takim składem mogą dostać się do pucharów, ale w Europie rywale będą bardziej wymagający od większości drużyn ekstraklasy
Warto zwrócić uwagę: - Krakowianie znów szybko objęli prowadzenie. Po zgraniu Denissa Rakelsa głową i uderzeniu Miroslava Covili piłka odbiła się od poprzeczki. W odpowiednim miejscu był jednak Erik Jendrisek i wpakował piłkę do siatki
- Pierwsza połowa toczyła się pod zdecydowane dyktando gości. Jagiellonia miała problemy z utrzymaniem piłki. Po przerwie drużyna Michała Probierza zaprezentowała się o niebo lepiej i wykorzystała przymusowe zejście z boiska Piotra Polczaka.
- Na 1:1 trafił Przemysław Frankowski. Jagiellonia wyprowadziła wzorową kontrę, a w głównych rola wystąpili Przemysław Frankowski, Piotr Grzelcczak oraz Bartosz Rymaniak, który przegrał ostatni pojedynek ze strzelcem.
- Gospodarz poszli za ciosem i objęli prowadzenie. Pięknego gola zdobył Piotr Grzelczak. Zszedł do środka i kropnął w okienko z lewej nogi. Bramkarz Cracovii Grzegorz Sandomierki, wychowanek Jagiellonii, nie mógł nic zrobić.
- Żółte kartki obejrzeli między innymi Bartosz Rymaniak i Sreten Sretenović. Obaj nie zagrają w pierwszym wiosennym meczu.
Jagiellonia Białystok – Cracovia 2:2 (0:1)
Bramki: Frankowski (64.), Grzelczak (83.) – Jendrisek (11.), Rakels (88.).
Jagiellonia: K. Baran - M. Baran, Tarasovs, Wasiluk, Tomasik - Góralski, Romanczuk - Świderski (66. Grzyb), Frankowski, Mackiewicz (90. Straus) - Cernych (45. Grzelczak).
Cracovia: Sandomierski - Deleu, Sretenović, Polczak (51. Rymaniak), Wójcicki (69. Zejdler) - Covilo, Dąbrowski - Rakels, Cetnarski (76. Kapustka), Jendrisek – Budziński.
Żółte kartki: Mackiewicz, Grzyb – Budziński, Rymaniak, Sretenović, Covilo, Jendrisek.
Sędziował Szymon Marciniak (Płock).