Cracovia zmiażdżyła GKS. Wysoka wygrana, świetny duet Klich-Stojilković

GKS Katowice ruszył z animuszem na Cracovię, jednak nie zamienił przewagi na gola. Odpowiedź krakowian była imponująca i wygrali 3:0.

Problemy Cracovii

Luka Elsner postawił na ten sam skład, który trzy tygodnie wcześniej pokonał Legię Warszawa. Nie zrobił też ani jednej zmiany w zestawieniu, którym planował przed tygodniem rozpocząć spotkanie w Płocku. Nie doszło ono jednak do skutku z powodu zalanego boiska. U gospodarzy wyjściowej jedenastce debiutował napastnik Ilja Szkurin.

Przez 25 minut zawodnicy Pasów nie mieli ani jednego kontaktu z piłką w polu karnym przeciwnika. Mieli problemy w ataku pozycyjnym, a także w kontrataku. Szybko tracili piłkę, kompletnie nie radzili sobie z pressingiem. Pachniało golem dla ich przeciwników, jednak nie stworzyli oni wielu stuprocentowych sytuacji. 

Zabójcza skuteczność

Po ponad pół godzinie bardzo tego żałowali. Kiedy oddali inicjatywę - stracili gola. Mateusz Klich zagrał z koła środkowego do Filipa Stojilkovicia, a najlepszy strzelec ekstraklasy wszedł w pole karne, gdzie po jego kopnięciu piłka odbiła się od Alana Czerwińskiego i zaskoczyła Dawida Kudłę. To już trzeci samobójczy gol GKS-u.

Po siedmiu minutach i rożnym było 0:2. Bramkarz zatrzymał strzał Oskara Wójcika, ale przy dobitce Gustava Henrikssona nie miał już nic do powiedzenia.

Gustav Henriksson i Oskar Wójcik uderzali w akcji zakończonej drugim golem Cracovii
Gustav Henriksson i Oskar Wójcik uderzali w akcji zakończonej drugim golem Cracovii
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Pierwsza wygrana 

Druga połowa powinna się rozpocząć od trzeciego trafienia Pasów. Martin Minczew wykorzystał błąd Sebastiana Milewskiego i ruszył na bramkę, nie dał jednak rady pokonać Kudły.

Krakowianie grali dużo lepiej niż na początku. Nie dali się spychać, ale sami to robili. Kolejnego gola znów wypracowali Klich ze Stojilkoviciem. Były reprezentant zamarkował uderzenie i podał prostopadle do partnera, który zostawił w tyle obrońcę i podcinką posłał piłkę do siatki. 

Zespół ze Śląska dokonał trzech zmian i szybko w dobrej akcji z Bartoszem Nowakiem pokazał się Marcel Wędrychowski. Sebastian Madejski nie pozwolił jednak, by strzał zmiennika zmniejszył przewagę jego zespołu.

Filip Stojilković nie pokonał Jasmina Buricia
Filip Stojilković nie pokonał Jasmina Buricia
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Kolejny debiut

Po przerwie w Cracovii zadebiutował serbski pomocnik Milan Aleksić. Dla jego nowego klubu to pierwsza wyjazdowa wygrana nad GKS-em w ekstraklasie.

GKS Katowice – Cracovia 0:3 (0:2)

Bramki: Czerwiński (33., samobójczy), Henriksson (40.), Stojolković (55.). 

GKS: Kudła – Czerwiński, Jędrych, Rogala – Wasielewski, Milewski (62. Bosch), Kowalczyk, Galan – Błąd (62. Wędrychowski), Nowak (77. Marković) – Szkurin (62. Rosołek).

Cracovia: Madejski – Sutalo (63. Piła), Henriksson, Wójcik – Kakabadze, Al-Ammari, Klich (83. Zahiroleslam), Perković – Maigaard (69. Aleksić), Minczew (69. Kameri) – Stolijković (82. Praszelik).

Żółte kartki: Galan, Bosch – Minczew.

Sędziował Szymon Marciniak (Płock).