Cracovii i Wisły walka z liczbami. Pasy muszą liczyć na cud?

Na wiosnę krakowskie drużyny nie będą miały wyboru i muszą zaatakować, jeżeli nie chcą później występować w grupie spadkowej. Szanse dziesiątej Wisły na górną ósemkę są duże, czternasta Cracovia musiałaby przeprowadzić wielką szarżę, by dołączyć do grona, które powalczy o wyższe cele.

System ESA 37, w którym po 30. kolejce drużyny dzielone są na dwie grupy (miejsca 1-8 i 9-16), a punkty dzielone przez dwa, obowiązuje już czwarty sezon i będzie kontynuowany przynajmniej w dwóch następnych. Każda drużyna marzy więc o awansie do grupy mistrzowskiej, by mieć spokojny koniec sezonu.

Wymarzona ósemka

Po jesiennych meczach ósme miejsce z 26 punktami zajmuje Arka Gdynia. Wisła jest dziesiąta i ma tylko punkt mniej od beniaminka. Strata czternastej Cracovii jest większa i wynosi pięć punktów.

– Grupa mistrzowska to minimum, a marzeniem jest podium – mówiła niedawno w Super Expressie prezes Białej Gwiazdy, Marzena Sarapata. Czwarta w poprzednim sezonie Cracovia, która obniżyła loty i teraz jest trzecia od końca, też się nie poddaje. – Wierzę w tych chłopaków. Na razie ciężko pracujemy, by wiosna była nasza. Nie liczymy punktów, nie analizujemy – deklaruje trener Jacek Zieliński.

– Wszyscy musimy się starać, bo jedziemy na jednym wózku. Grupa mistrzowska jest realna i będziemy o nią walczyć od pierwszego meczu – mówi pomocnik Pasów Sebastian Steblecki.

Ile punktów trzeba zdobyć

Jeżeli Wisła wystartuje dobrze, to wydaje się, że ma wszystko w swoich rękach. Z analizy poprzednich sezonów wynika, że do awansu do grupy mistrzowskiej potrzeba było najmniej 38 punktów, a najwięcej 41. 13-krotni mistrzowie Polski musieliby w dziesięciu kolejkach zdobyć około 15 punktów.

– To wydaje się całkiem realne. Oczywiście zawsze jest jakaś niewiadoma, bo w Wiśle są ruchy kadrowe i nowy trener. Ten zespół ma jednak większy potencjał niż ósme miejsce, moim zdaniem mógłby powalczyć o czołową czwórkę – uważa Marek Motyka, były piłkarz i trener.

Dla Cracovii liczby są bezlitosne. Drużyna, która miała tak mało punktów po jesieni i była tak nisko w tabeli, jeszcze nigdy nie odrobiła strat i nie wdrapała się do ósemki. Pasy musiałyby mieć rewelacyjną wiosnę i w dziesięciu meczach zdobyć około 20 punktów. To mniej więcej tyle, ile jesienią (21), a spotkań będzie dwa razy mniej.

– Postawa Cracovii to jedno z największych rozczarowań. Na razie klub pozyskał tylko jednego zawodnika, a trener skupia się na zgraniu piłkarzy, których ma od dłuższego czasu. Wierzę w ich lepszą postawę na wiosnę, ale może im zabraknąć meczów, by zrealizować plany i być w wyższej połówce tabeli – uważa Maciej Murawski, były piłkarz, obecnie ekspert nc+.

Wiele wyjaśnią nam dwie-trzy wiosenne kolejki. Wisłę na początek sprawdzą Korona Kielce (dom), Śląsk Wrocław (wyjazd) i Jagiellonia Białystok (dom). Cracovia zagra z Ruchem Chorzów (wyjazd), Pogonią Szczecin (dom) i Lechią Gdańsk (wyjazd).