Cukiernik z Krakowa skazany za pochwalanie agresji na Ukrainę. Teraz wyrok dostała tłumaczka
Orzeczenie na cukiernika jest już prawomocne, oskarżony dobrowolnie poddał się takiej karze. Tłumaczka N. M. na razie ma skazanie nieprawomocne.
Kobieta odpowiadała za publicznie pochwalanie wojny napastniczej oraz znieważanie Ukraińców.
W oparciu artykuł 117 kodeksu karnego, który wspomina o odpowiedzialności karnej za publiczne pochwalanie wszczęcia lub prowadzenie wojny napastniczej oskarżonej groziło do 5 lat odsiadki.
Sędzia Wojciech Kolanko w uzasadnieniu wyroku zwrócił uwagę, że materiał dowodowy składał się z 23 wpisów oskarżonej w internecie m.in. na portalu Facebook i nie wszystkie bezpośrednio pochwalały wojnę na Ukrainie. Były i takie które zawierały życzenia składane prze tłumaczkę Władimirowi Putinowi lub wpisy zawierające nawoływanie do nienawiści w odniesieniu do narodu ukraińskiego czy ich znieważanie. Kobieta wcześniej nie była karana, stąd wyrok w zawieszeniu.
Wcześniejszą sprawę treści rozpowszechnianych przez mężczyznę zauważyli pracownicy Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK) i to oni zawiadomili o sprawie krakowską prokuraturę, która podjęła postępowanie w oparciu artykuł 117 kodeksu karnego.
"Wiele osób pyta: co się teraz dzieje na Ukrainie? Ukraina jest oczyszczana pod okiem Putina. Usuwane są niezliczone laboratoria biologiczne (w których dokonywano wszelkiego rodzaju manipulacji genetycznych) i broń, czyszczone są podziemne tunele (w których handlowano dziećmi, organami itp.). Stąd bombardowania, bombardowania" - to fragment postu Andrzeja K., jaki zamieścił na Facebooku w dniu ataku Rosji na Ukrainę”.
Liczne sprawy karne
Jak podaje Konrad Dulkowski z OMZRiK toczy się w kraju kilka podobnych spraw z art. 117 kk. Zaczęły się od rozpoczęcia agresji Rosji na Ukrainę 24 lutego ubiegłego roku.
Zwraca też uwagę, że strony internetowe i profile, które do tej pory rozpowszechniały treści antyszczepionkowe od kilku tygodni nagle zaczęły zmieniać nazwy na "Stop ukrainizacji Polski".
– Oczywiście nie każdy przeciwnik szczepionek to sympatyk Putina, ale widać pewien trend, że antyszczepionkowcy, którzy działali pod szyldem ”nie wierzymy w pandemię Covid 19” teraz zaczynają działać przeciwko obecności Ukraińców w Polsce – mówi Dulkowski.
Jego zdaniem to pokazuje, jak funkcjonariusze rosyjskich służb rozgrywają nastroje społeczne w Polsce.