Cygara dla Jacka Majchrowskiego za pieniądze z kasy miejskiego szpitala. Są wyniki kontroli

Miejscy kontrolerzy uznali zakup cygar dla byłego już prezydenta Krakowa za „niecelowy i nieoszczędny”, a ponadto niezgodny z działalnością statutową szpitala imienia Żeromskiego, którą jest m.in. leczenie pacjentów.

2126 zł kosztowały cygara, które za pieniądze ze szpitalnej kasy kupił Jackowi Majchrowskiemu Lech Kucharski. Dyrektor miejskiej placówki to lekarz i były radny miejski. Zasiadał w nieistniejącym już dziś prezydenckim klubie Przyjazny Kraków. Kucharski przestał być radnym, kiedy Majchrowski powołał go na p.o. dyrektora Szpitala im. Stefana Żeromskiego. Oficjalnie szefem miejskiej lecznicy został w marcu tego rokuw drodze konkursu.

Zapoznaliśmy się także z korespondencją, która była prowadzona pomiędzy szpitalem a urzędem miasta. Magistrat zwrócił się do lecznicy z prośbą o wyjaśnienia w sprawie zakupu cygar. Przedstawiciele placówki wyjaśnili, że „zakup został dokonany z intencją podziękowania ustępującemu prezydentowi miasta Krakowa za wieloletnią współpracę i pełne zaangażowanie w działania na rzecz rozwoju Szpitala”.

Przekonywali, że wydatek w żaden sposób nie został zatajony i że „został zaliczony na poczet kosztów reprezentacji”. Sam dyrektor na pewnym etapie wyjaśniania sprawy również się do niej odniósł. „W dniu 30 kwietnia 2024 roku, na podstawie umowy darowizny, przekazałem ze środków własnych kwotę 3000,00 zł celem refinansowania opisanego wyżej zakupu” – wyjaśnił Lech Kucharski.

Z kolei w odpowiedzi na raport przedstawiciele lecznicy zapewnili, że wydatek został dokonany zgodnie z planem finansowym szpitala na ten rok. Uważają również, że zakup upominku nie propagował palenia tytoniu. „Propagowanie to podejmowanie działań, zmierzających do zwiększenia popularności jakiegoś produktu, osoby lub zachowań. Propagowanie nie miało miejsca, gdyż publicznie został wręczony jedynie bukiet kwiatów (relacja fotograficzna z wydarzenia). Dopiero po zakończeniu oficjalnej części w wąskim, kilkuosobowym gronie dyrekcyjnym wręczono upominek prezentowy. Tym samym zarzut promocji niezdrowych postaw jest w naszej ocenie zbyt daleko posuniętą nadinterpretacją, która w rzeczywistości nie miała miejsca i co bardzo ważne, nie było takiego zamysłu” – twierdzą przedstawiciele szpitala.