Czarna lista smogowych rekordzistów. Co z Krakowem?
Polski Alarm Smogowy opublikował raport podsumowujący jakość powietrza. Z analizy oficjalnych danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wyłania się czarny scenariusz: w niemal wszystkich badanych kurortach i miastach sytuacja uległa gwałtownemu pogorszeniu.
Z Rocznych ocen jakości powietrza za rok 2024 i 2025 wynika, że dotychczasowy pozytywny trend w kraju właśnie przeszedł do historii. W czołówce miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem odnotowano drastyczne skoki stężeń toksyn.
– Trend poprawy jakości powietrza w Polsce uległ odwróceniu – stwierdza Polski Alarm Smogowy – oddychamy coraz gorszym powietrzem.
Nowy lider
Absolutnym i zatrważającym zaskoczeniem na mapie Polski okazały się opolskie Zdzieszowice, gdzie po przerwie wznowiono pomiary. Miejscowość od razu zdetronizowała dotychczasowego lidera – Nową Rudę (800% normy), osiągając aż 900% dopuszczalnej normy rakotwórczego benzo(a)pirenu.
Fatalnie sytuacja wygląda również w Żywcu (wzrost z 400% na 700% normy) oraz w warmińskim Nowym Mieście Lubawskim (skok z 300% na 500%).
Mieszkańcy wielu regionów przez długie tygodnie żyli w toksycznej mgle. W Nowej Rudzie smog w minionym roku panował aż przez 91 dni – to trzy miesiące duszącego powietrza, podczas gdy unijne prawo dopuszcza zaledwie 35 takich dni w roku. Około dwóch miesięcy ze smogiem zaliczyły także Żywiec, Krotoszyn oraz Nowy Targ.
– Rok temu, w 2025 – mimo pogorszenia stanu powietrza w Polsce – byliśmy ostrożni w ocenie trendu, uznając, że jeden rok to zbyt krótki okres na taką ocenę. Teraz w 2026, obserwując wskaźniki jakości powietrza w dłuższym czasie, możemy powiedzieć z dużo większą pewnością: trend poprawy jakości powietrza w Polsce ulega odwróceniu. Obawiam się, że wracamy do smogowych sezonów grzewczych, jakie pamiętamy sprzed kilku lat – stwierdza Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.
Wymiana „kopciuchów” stanęła w miejscu
PAS jednoznacznie wskazuje winowajcę tej sytuacji. To potężny kryzys i zastój w rządowym programie dotacji „Czyste Powietrze”, który miał pomóc Polakom w termomodernizacji domów i likwidacji starych pieców. W Polsce wciąż dymi około 2,5 miliona tzw. kopciuchów, a tempo ich usuwania dramatycznie spadło.
– Program Czyste Powietrze, który zapewniał wsparcie dla takich przedsięwzięć jest w wyraźnym kryzysie, nie tylko wizerunkowym, ale i finansowym. Do tej pory w 2026 roku do programu złożono niecałe 20 tys. wniosków – to mniej więcej tyle ile składano w jednym miesiącu roku 2024! Program Czyste Powietrze ma poważny problem, a bez niego o czystym powietrzu możemy tylko pomarzyć. Najnowsze dane to już nie żółta, ale czerwona kartka dla obecnego rządu, który zupełnie zaniedbał problem zanieczyszczenia powietrza w Polsce – podsumowuje.