Cztery mecze reprezentacji Polski na Amp Futbol Kraków Cup. Nadchodzi turniej debiutów
Kobieca kadra po raz pierwszy zawita do stolicy Małopolski, a męski zespół zadebiutuje pod wodzą nowego selekcjonera.
Prezenetacja przed nowym selekcjonerem
Od trzech tygodni reprezentanci Polski pozostają bez selekcjonera, ale nie przestają ciężko pracować. Wiedzą, że pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz, a przed nowym trenerem będą mieli ku temu okazję właśnie w Krakowie. Dopiero wkrótce dowiemy się, kto poprowadzi Biało-Czerwonych, natomiast już wiadomo, że z tego powodu będzie to wyjątkowy turniej. Podczas meczów z Ukrainą selekcjoner będzie obserwował zawodników, a kibice będą przyglądali się pomysłowi, jaki na zespół ma nowy szkoleniowiec.
– To będzie szczególne wydarzenie dla każdego, kto pojawi się w Krakowie, bo po raz pierwszy zaprezentujemy się przed nowym selekcjonerem. Czasu do turnieju pozostało niewiele, więc najpewniej to w Krakowie będziemy poznawali się z nowym trenerem. Gra w reprezentacji jest marzeniem każdego zawodnika, więc zależy nam na sprawieniu dobrego pierwszego wrażenia przed selekcjonerem – podkreśla Dominik Abramczyk, ampfutbolista reprezentacji Polski.
Żeńska reprezentacja na boisku
Amp Futbol Kraków Cup 2025 będzie także debiutem żeńskiego zespołu przed małopolską widownią. Dotąd Polki występowały wyłącznie w Warszawie (pięć spotkań) oraz w… Kolumbii (pięć meczów), gdzie przed rokiem wywalczyły brązowe medale mistrzostw świata.
– Budzi we mnie ogromną radość i zachwyt to, że znów zagramy, a na dodatek znów zagramy w Polsce i na trybunach znajdą się nasi bliscy oraz znajomi. Poza tym Kraków jest pięknym miastem, więc myślę że na początku września może nas odwiedzić sporo zainteresowanych ampfutbolem turystów – przypuszcza Aleksandra Zubrzycka, selekcjonerka żeńskiej reprezentacji Polski.
Kobiecy ampfutbol szybko się rozwija, ale wciąż jest niewiele drużyn, z którymi Polki mogłyby się zmierzyć. Ponownie spotkają się zatem z Ukrainkami, które w czerwcu ograły 3:0 i 1:0 podczas Amp Futbol Cup.
Biało-Czerwone zamierzają zdominować przeciwniczki i szybko odzyskiwać piłkę. Selekcjonerka liczy także na poprawę skuteczności przed bramką rywalek, choć bardzo docenia grę defensywną Ukrainek, a przede wszystkim umiejętności ich bramkarki.
Męski zespół na mecze z Ukrainą czekał znacznie dłużej i choć będzie zdecydowanym faworytem, to historia pokazała już, że spotkania z sąsiadami ze Wschodu są bardzo wymagające. Obie drużyny spotkały się w Krakowie podczas meczu otwarcia mistrzostw Europy 2021, kiedy Polacy długo bili głową w ukraiński mur i choć ostatecznie zwyciężyli 3:0, to kosztowało ich to wiele wysiłku, a kibiców – sporo nerwów.
– Na pewno w meczach z Ukrainą można się po nas spodziewać zaangażowania. Po pierwsze nigdy nam go nie brakuje, bo przecież reprezentujemy swój kraj, a po drugie obecność nowego trenera będzie motywująca. Chcemy więc zwyciężyć i grać efektowną piłkę. Na dodatek w Krakowie zawsze na trybunach pojawia się mnóstwo ludzi. Spodziewam się, że podobnie będzie tym razem. To motywujące i myślę, że sprawia radość każdemu z graczy – mówi Dominik Abramczyk.