Czy to koniec hiszpańskiego piłkarza przy Reymonta? "Inaczej to miało wyglądać"
Chuca nie jest spełnionym piłkarzem, z jego gry Wisła nie miała wiele pożytku. 24-latek zrobił pierwsze dobre wrażenie i w debiucie przeciwko Górnikowi Zabrze w sierpniu 2019 roku strzelił zwycięskiego gola. Drugą ze swoich pięciu bramek w ekstraklasie także zdobył w tamtym sezonie, w przegranym meczu w Zabrzu. W ekstraklasie zaliczył również trzy asysty i częściej był krytykowany niż chwalony.
Drugie ostrzeżenie
Ofensywny pomocnik słabo spisał się przed tygodniem w Płocku i mało kto spodziewał się go w składzie na piątkowe spotkanie (0:0) z zespołem Marcina Brosza. Trener Peter Hyballa postanowił dać mu kolejną szansę, ale szybko przekonał się, że popełnił błąd. W piątkowym starciu z Górnikiem zawodnik wypadł blado, a do tego szybko zobaczył żółtą kartkę za przerwanie kontry gości. Krakowianie mieli problem z uporządkowaniem gry i pierwszy boisko opuścił Chuca. Była 31. minuta.