Czy Kraków potrzebuje jeszcze promocji?

W jaki sposób Kraków chce promować swoją markę, by przyciągać turystów i inwestorów? To jedno z pytań, jakie padły podczas dyskusji „Magnetyzm miejsc” zorganizowanej w ramach trwającego w ICE Kraków Europejskiego Kongresu Samorządów. Jednym z problemów do pokonania pozostaje smog…

W dyskusji brali udział przedstawiciele różnych regionów, w tym obwodu tarnopolskiego na Ukrainie, regionu Gomel na Białorusi czy Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Kraków w tym gronie jest na uprzywilejowanej pozycji, będąc miastem rozpoznawalnym, obsługującym każdego roku ogromny ruch turystyczny.

Jak jednak podkreślał Rafał Kulczycki, dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta UMK, nie ma takiego miasta na świecie, które nie potrzebowałoby promocji – robią to również te miasta, które są ogólnoświatowymi ikonami.

– Kraków od 22 lat jeździ na targi nieruchomości w Cannes. Tylko jeden raz, w latach kryzysu, nie pojechał i nie wystawił swojego stoiska. Ten jeden rok przerwy spowodował, że dostaliśmy mnóstwo zapytań, czy tutaj jest aż tak duży kryzys, czy sytuacja się aż tak mocno pogorszyła – wspominał dyrektor Kulczycki.

Trzeba umieć przekonać

Przekaz skierowany do turystów to tylko jeden z aspektów promocji. Drugim, o wiele trudniejszym w realizacji, jest przyciąganie inwestorów. – Zazdroszczę osobom, które zajmują się promocją turystyczną. Turysta, który przyjedzie do Krakowa czy Suwałk i nie będzie zadowolony, w najgorszym wypadku straci kilka tysięcy złotych. W przypadku naszej strefy chodzi o kwoty milionów czy miliardów złotych – mówił Leszek Dec, prezes zarządu Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Pytają o smog

Skuteczna promocja wymaga zbadania potencjału i możliwości rozwojowych danego miasta czy regionu i skupienia na tym, na co chce się położyć nacisk. Co nasze miasto chce pokazywać na zewnątrz? – Kraków w ostatnich latach zbudował silną markę gospodarczą, ma markę turystyczną, teraz chcemy zbudować markę miasta, w którym się dobrze żyje – podkreślił Kulczycki, powołując się na nową strategię rozwoju miasta.

Przedstawiciel urzędu miasta zwrócił uwagę na to, jakim wizerunkowym problemem pozostaje kwestia jakości krakowskiego powietrza. – Oczywiście ten problem trzeba przede wszystkim rozwiązać, ale kolejnym krokiem powinno być też pokazywanie tych działań, promowanie ich. Być może więcej mielibyśmy np. zagranicznych studentów, gdyby nie obawiali się jakości powietrza. Kiedy przychodzi do nas duża firma, która chce tu zainwestować, jednym z pierwszych pytań jest pytanie o smog i o to, co z nim robimy. Nie wolno zapomnieć o tym, że sam kapitał to za mało – zwracał uwagę dyrektor Kulczycki.