Czy w Krakowie potrzebny jest basen olimpijski?

W Małopolsce nie ma żadnej 50-metrowej pływalni, która spełniałaby normy Światowej Federacji Pływackiej. Czy miasto posiadające trzy aktywne sekcje pływackie oraz niemałe sukcesy – zarówno w historii, jak i obecnie – powinno zainwestować w basen o rozmiarach olimpijskich? Gdzie mógłby taki obiekt powstać?

Dwie koncepcje: jedna już upadła, druga dopiero powstaje

Ponad dwa lata temu powstał pomysł budowy olimpijskiej pływalni na kampusie Uniwersytetu Jagiellońskiego, jednak ze względów ekonomicznych zrezygnowano z tej inwestycji. – Obecnie na liście priorytetów uczelni nie ma budowy basenu olimpijskiego. Jest to inwestycja kosztowna, jednak samo wybudowanie tego typu obiektu nie jest trudne. Kłopoty pojawiają się później - należy go wykorzystywać i nim zarządzać. Obecnie UJ skupia się na budynkach dydaktycznych. Nie można jednak skreślać planu powstania pływalni w przyszłości – tłumaczy zaniechanie działań rzecznik prasowy UJ Adrian Ochalik.

Kolejną z możliwych lokalizacji nowego obiektu pływackiego miałyby być tereny należące do KS Korona, znajdujące się tuż przy stadionie piłkarskim. W tym klubie istnieje sekcja pływacka, w której kształcą się zawodnicy na najwyższym krajowym poziomie. Najprawdopodobniej stworzenie lepszych warunków do treningu przyniosłoby jeszcze więcej korzyści dla pływaków z Korony. Czy będzie to jednak możliwe?

Pomysł jest. Co dalej?

Projekt „pływalnia Korony” jest w bardzo wczesnym stadium rozwoju. Nie ma jeszcze wykonanego odpowiedniego planu architektonicznego, nie ma zaplanowanych kosztów inwestycji, nie ma także wykonawcy obiektu. – To są dopiero początki. Powstała idea utworzenia na Podgórzu nowego centrum sportu i rekreacji, a w jego składzie basenu spełniającego wymogi FINA (Światowej Federacji Pływackiej), na którym można rozgrywać zawody rangi międzynarodowej. Doprowadziliśmy do tego, że powstała także koncepcja projektowa. Załatwianie formalności powinno trwać około pół roku, dlatego też chcielibyśmy umieścić ten projekt w przyszłorocznym budżecie – wyjaśnia Ewa Parszewska, współtwórca koncepcji nowej pływalni Korony.

Kto zbuduje i za ile?

Nie jest także do końca jasne ile wyniosłaby taka inwestycja, kto miałby ją zrealizować i – co najważniejsze – kto ją sfinansuje. – Robiliśmy analizę finansową i pozyskaliśmy informacje o innych tego typu obiektach w Polsce. W większości przypadków około 50% środków na budowę pozyskiwane jest z Ministerstwa Sportu, 20-30% z Unii Europejskiej. Reszta pieniędzy - szacowana na około 30 milionów złotych - będzie leżała w kwestii miasta. Liczymy na to, że Kraków stać na tę inwestycję i pomoże dofinansować ten ważny dla całego regionu projekt – mówi Ewa Parszewska. – Trudno jest na dzień dzisiejszy obliczyć dokładne koszty budowy tego obiektu z uwagi na zastosowane nowatorskie rozwiązania architektoniczne. Biorąc pod uwagę inne 50-metrowe pływalnie w Polsce, strefa wodna kosztować może około 60-80 milionów złotych, a wydatek na całe centrum sportu wyniesie około 150 milionów. Niewiadomą jest także ile kosztować będzie utrzymanie. Znaczna część budowli ma być wkuta w skałę oraz pokryta dachem zielonym, czyli zyska świetną izolację termiczną. Liczymy, że taki projekt pozwoli nam obniżyć koszty utrzymania o około jedną trzecią i również dzięki temu zagwarantuje samofinansowanie całości obiektu – dodaje.

Kto może na tym skorzystać?

Na budowie basenu skorzystać ma zarówno miasto, Klub Sportowy Korona, jak i pozostałe sekcje pływackie – zarówno z Krakowa, jak i spoza niego. – Zasięgnęliśmy opinii 40 klubów z Małopolski i wszystkie wyraziły chęć współpracy. W Krakowie są trzy prężnie działające sekcje pływackie - Galicja, Jordan i Korona, których zawodnicy plasują się w czołówce Polski. Pozostałe również chcą korzystać z „50-tki”, szczególnie do treningów przed dużymi ogólnopolskimi zawodami – tłumaczy Parszewska.

Jakie są plany?

Obiekt, oprócz wspomnianej pływalni 50-metrowej z trybunami, ma posiadać drugą nieckę, 25-metrową, służącą do rozgrzewki dla zawodników oraz spełniającą funkcje rekreacyjne. Mniejszy basen zaopatrzony ma być w ruchome dno, pozwalające zmieniać jego głębokość od 90 cm do 5 m, tak aby można było wykorzystać go zarówno do zajęć z dziećmi i osobami starszymi, jak i do ćwiczeń dla płetwonurków czy skoczków do wody. Przy mniejszej niecce ma być także zainstalowana wieża do skoków. Oprócz tych elementów czysto „pływackich”, w koncepcji znalazło się miejsce na takie atrakcje jak ścianka wspinaczkowa wraz z unikatową ścianą lodową, korty tenisowe, boisko do siatkówki plażowej i koszykówki oraz plac zabaw dla dzieci.