Damian Dąbrowski poczuł ulgę

24-letni pomocnik Cracovii wrócił do gry nieco po ponad miesiącu. – Sparing z Proszowianką miał dać odpowiedź, czy jestem gotowy na sto procent. Z ulgą stwierdzam, że tak jest – mówi w klubowych mediach piłkarz Pasów.

Ostatni raz w lidze Dąbrowski wystąpił 31 lipca. Wyjazdowego meczu w Lublinie z Górnikiem Łęczna nie dokończył, bo z podejrzeniem poważnej kontuzji po ataku Łukasza Tymińskiego musiał opuścić boisko. Na szczęścia uraz nie okazał się bardzo groźny i od dwóch tygodni pomocnik trenuje z pełnym obciążeniem.

Musi pracować nad przygotowaniem fizycznym

W sobotę wystąpił w sparingu w Proszowicach, który drużyna Jacka Zielińskiego wygrała 5:0. – Dla mnie idealnie się złożyło, bo wracam po urazie w przerwie na mecz reprezentacji. – Mecz miał dać odpowiedź, czy jestem gotowy na sto procent. Z ulgą stwierdzam, że tak jest – podkreśla Dąbrowski.

Cracovia pojechała do Proszowic z okazji jubileuszy 100-lecia miejscowego klubu. – Założeniem było, by pewnie zagrać w tyłach, a z przodu pobawić się trochę piłką. Cieszymy się, że skończyło się bez kontuzji. Jestem w dobrej formie, ale czas muszę pracować nad przygotowaniem fizycznym – mówi piłkarz.

W kolejnym meczu ligowym Cracovia podejmie w piątek Lechię Gdańsk (godzina 18).