Damian łączy marzenia z pomocą innym. Jeden telefon zmienił jego życie
11 grudnia ubiegłego roku Damian otrzymał wyróżnienie w XIX edycji nagrody Amicus Hominum w kategorii Ambasador Zdrowia. W uzasadnieniu jego wyboru podkreślono jego bezinteresowną decyzję o oddaniu szpiku kostnego oraz promowanie świadomości i umiejętności udzielania pierwszej pomocy w środowisku lokalnym. Jego zaangażowanie w służbę medyczną oraz stawianie dobra drugiego człowieka na pierwszym miejscu sprawiły, że zasłużył na to prestiżowe wyróżnienie.
– To wyróżnienie to dowód na to, że nie warto się poddawać. Trzeba się ciągle szkolić i iść wytrwale w wybranym kierunku – podkreśla Damian.
Jak jeden telefon może odmienić życie?
O tym, jak jedno połączenie telefoniczne może zmienić czyjeś życie, opowiada sam Damian. – Od 15. roku życia mam pasję pomagania i ratowania innych. O możliwości oddania szpiku dowiedziałem się z reklamy na Facebooku, która zachęcała do rejestracji jako dawca. Mając 18 lat, zdecydowałem się na ten krok. Po sześciu miesiącach od rejestracji otrzymałem telefon z informacją, że mogę komuś pomóc. Bez wahania się zgodziłem. Pobranie szpiku odbyło się w Gliwicach – wspomina.
Zapytany o swoje plany zawodowe, Damian nie ma wątpliwości – chce poświęcić się pomocy innym. – Jestem ratownikiem kwalifikowanej pierwszej pomocy KPP. Udzielam się przy wielu zabezpieczeniach medycznych i transportach. To moja przyszłość. W planach mam studia medyczne lub z zakresu elektroradiologii – zdradza.
Jak łączy pracę z pasją?
Damian udowadnia, że można połączyć swoją pasję z pracą zawodową i na odwrót. Jak mu się to udaje? – Dzięki znajomym ratownikom medycznym i pielęgniarkom, którzy zaszczepili we mnie pasję i zainteresowali służbą ratunkową. Później dołączyłem do Maltańskiej Służby Medycznej, gdzie działałem przez dwa lata – opowiada.
Po pewnym czasie postanowił skoncentrować się na dalszym zdobywaniu wiedzy i podnoszeniu swoich kompetencji, by systematycznie rozwijać swoje umiejętności.
Mimo młodego wieku Damian posiada już kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy, kurs opiekuna medycznego oraz szkolenie z dietetyki. Nie zamierza na tym poprzestać. W planach ma ukończenie kursu z zakresu medycyny taktycznej oraz pola walki.
Świadomość ryzyka
W ostatnim czasie coraz częściej mówi się o przypadkach ataków na ratowników medycznych, którzy pracują na pierwszej linii frontu. Czy Damian obawia się zagrożeń związanych z wykonywaną pracą? – Już dawno o tym myślałem. Jestem świadomy ryzyka zawodowego. Każda praca niesie ze sobą pewne zagrożenia – odpowiada.