Dane dziecka, które padło ofiarą pedofila, miały trafić do szkół. Magistrat nie odpowiada

Prawicowa telewizja ujawniła sprawę dotyczącą przekazania przez krakowski magistrat wyroku zawierającego dane małoletniej ofiary przestępstwa seksualnego. Urząd Miasta Krakowa nie odpowiedział dotąd na pytania.

Według materiału opublikowanego we wtorek przez Telewizję Republikę, na początku lutego do jednostek oświatowych w Krakowie miała trafić wiadomość mailowa z załączonym wyrokiem skazującym mężczyznę za przestępstwa pedofilskie. 

Jak podała stacja, dokument nie został zanonimizowany, a znajdowały się w nim dane dziecka oraz opis czynu.

Jak wynika z ustaleń Telewizji Republika, następnego dnia po wysyłce odbiorcy mieli otrzymać informację, że doszło do pomyłki, wraz z prośbą o usunięcie wiadomości.

Magistrat potwierdził „błąd pracownika”

Telewizja Republika przytoczyła stanowisko Jana Machowskiego, zastępcy dyrektora wydziału komunikacji społecznej UMK. Wynika z niego, że do incydentu miało dojść wskutek błędu pracownika.

Jak przekazał urzędnik, w magistracie obowiązuje procedura, zgodnie z którą jednostkom podległym powinno się przekazywać jedynie informację o zakazie wykonywania określonych obowiązków przez sprawcę, bez przesyłania treści wyroku czy jego fragmentów.

Według informacji przekazanych Telewizji Republika, sprawa miała zostać zgłoszona do Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Sąd: wyrok przesłano z urzędu

Akta
Akta
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W materiale Telewizji Republika pojawia się również stanowisko Sądu Okręgowego w Krakowie. Rzecznik prasowy ds. karnych, sędzia Maciej Czajka, przekazał stacji, że podstawą do przesłania odpisu wyroku był przepis z kodeksu karnego wykonawczego.

Jednocześnie sąd miał poinformować, że w czerwcu 2024 roku do prezesów sądów okręgu krakowskiego skierowano pismo dotyczące prawidłowego stosowania tego przepisu, a obecnie ponowiono działania nadzorcze w tym zakresie.

Telewizja Republika zwróciła uwagę, że przywołany przepis wprost wskazuje, iż w odpisie wyroku nie ujawnia się danych pokrzywdzonego.

LoveKraków.pl pyta urząd

W wtorek przed godz. 9 redakcja LoveKraków.pl skierowała do biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa pytania z prośbą o pilny komentarz.

Zapytaliśmy m.in.:
- kiedy dokładnie urząd stwierdził naruszenie ochrony danych osobowych,
- kiedy zgłoszono sprawę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych,
- oraz czy wobec pracowników urzędu wyciągnięto jakiekolwiek konsekwencje służbowe.

Przez blisko dobę nie otrzymaliśmy merytorycznej odpowiedzi.

Po niespełna 24 godzinach biuro prasowe przekazało jedynie: „Zgodnie z prośbą traktujemy te pytania jako pilne i postaramy się odpowiedzieć możliwie najszybciej”.

Te same pytania przesłaliśmy również w wiadomości do wiceprezydentki Krakowa Marii Klaman. To ona nadzoruje wydział edukacji. Do momentu publikacji tekstu odpowiedź nie nadeszła.

Próbowaliśmy również skontaktować się telefonicznie z Joanną Krzemińską, rzeczniczką prezydenta Krakowa, jednak jej telefon był wyłączony.