Dariusz Wdowczyk: Miejsca Piasta i Wisły nie odzwierciedlają potencjału
W sobotę o godzinie 20.30 Biała Gwiazda podejmie przy Reymonta wicemistrza Polski z Gliwic. Oba zespoły znajdują się na dole tabeli. – Nie wiem, czy będzie to otwarty mecz – przyznaje trener Dariusz Wdowczyk.
Bez Sadloka
Po kontuzjach odniesionych w meczu z Koroną Kielce, do meczowej „18” wracają Jakub Bartosz i Zdenek Ondraszek. Poza pauzującym za kartki Maciejem Sadlokiem wszyscy są gotowi do gry. Poza zastąpieniem Maćka, po spotkaniu z Jagiellonią nie przewiduję innych zmian w defensywie - podkreśla Wdowczyk. Jak zapewnia od kilku tygodni, Wisła wreszcie chce zdobyć punkty, najlepiej trzy. – Z tego kryzysu możemy wyjść tylko ciężką pracą –mówi.
„Zgadzam się z trenerem Piasta”
W niedzielę krakowianie przegrali 1:2 z liderem ekstraklasy Jagiellonią Białystok. W końcówce, gdy Michał Miśkiewicz obronił rzut karny, Biała Gwiazda rzutem na taśmę mogła wyrwać zespołowi Michała Probierza jeden punkt. – Jagiellonia miała więcej sytuacji, była lepsza, ale mogliśmy w końcówce ich zaskoczyć - mówi Wdowczyk.
Wisła w ośmiu meczach zdobyła trzy punkty i jest ostatnia. Sytuacja Piasta nie jest wiele lepsza - siedem oczek i czternaste miejsce. – Zgadzam się z trenerem Piasta, który powiedział, że nasze miejsce w tabeli nie odzwierciedla potencjału. Ja to samo mogę powiedzieć o zespole Radoslava Latala. Nie wiem jednak, czy będzie to otwarty mecz z tego powodu, że oba zespoły potrzebują punktów.