Darmowe parkowanie dla policjantów? "Policja to nie sklep obuwniczy"

Krakowscy policjanci powinni mieć możliwość darmowego parkowania w strefie płatnego parkowania? Inicjatywa miała na celu poprawę sytuacji kadrowej w policji.

Bogdan Klimek, dyrektor magistrackiego wydziału bezpieczeństwa zaproponował, aby krakowscy policjanci mogli za darmo pozostawiać swoje prywatne pojazdy na terenie strefy płatnego parkowania. – To głos w dyskusji i prywatna inicjatywa pana dyrektora. Chciał on znaleźć jakiś sposób na rozwiązanie problemu braków kadrowych w policji. Prawdopodobnie ten pomysł nie będzie rozważany przez władze miasta – przyznaje Dariusz Nowak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Krakowa.

Identyfikator dla policjanta

Na czym miałoby polegać to rozwiązanie? Każdy chętny policjant pracujący na terenie Krakowa mógłby zgłosić chęć otrzymania specjalnego identyfikatora, który uprawniałby go do darmowego parkowania w strefie. Mowa nie o służbowych samochodach komendy i poszczególnych komisariatów, tylko prywatnych pojazdach funkcjonariuszy.

– Rozmawialiśmy na ten temat. Generał Klimek wskazał, że może być konieczne przygotowanie 400 identyfikatorów. Przeprowadziłem ewidencję i obecnie – jeśli rada miasta wyrazi chęć zwolnienia policjantów z opłat za parkowanie – potrzebowalibyśmy 220 identyfikatorów. Jednak nie wszystkie komisariaty przesłały zgłoszenia. Na przykład z nowego komisariatu na Czerwonych Makach nikt nie wyraził zainteresowania takim uprawnieniem – mówi Łukasz Stankiewicz, zastępca Komendanta Miejskiego Policji w Krakowie.

– Takie identyfikatory nie byłyby przypisane do konkretnych pojazdów, lecz na okaziciela. Gdyby dany policjant, na przykład, udał się na dwutygodniowy urlop, mógłby przekazać dokument innej osobie, która mogłaby z niego skorzystać – dodaje.

Taki ekstra benefit – w zamyśla autora pomysłu – miałby zachęcić kandydatów do wstępowania w szeregi policji. – Dalej mamy problem z wakatami, ale już widzę światło w tunelu. Na tego rok Komendant Główny Policji określił dziewięć terminów przyjęć – to jest większa liczba niż dotychczas – zaznacza.

Brakuje ponad 300 policjantów

Podkreśla, że do służby przyjętych zostało 30 osób. – To więcej niż standardowo było podczas przyjęć w ubiegłym czy dwa lata temu. Teraz mamy 320 wakatów, więc jeśli w każdym naborze przyjmowalibyśmy po 30 osób to do końca roku jesteśmy w stanie zredukować wolne miejsca. To pozytywna tendencja – mówi Stankiewicz.

Zastępca komendanta miejskiego policji podkreśla, że jednym z pozytywnych rozwiązań jest dodatek mieszkaniowy, który zacznie funkcjonować od 1 lipca. Jego zdaniem będzie to istotny zastrzyk gotówki, mogący zwiększyć zainteresowanie służbą w dużych miastach. Zauważył również, że kwota ok. 1500 zł stanowi atrakcyjny dodatek, który nie tylko zachęci funkcjonariuszy do pozostania w miejskich jednostkach, ale także ograniczy migrację do mniejszych miejscowości.

Wskazał, że wejście w życie ustawy od 1 października mogło dodatkowo wpłynąć na wzrost liczby kandydatów do służby w policji. Podkreślił, że kwota 1500 zł stanowi istotne wsparcie finansowe, a młody funkcjonariusz, który nie ukończył 26. roku życia, może dzięki temu osiągnąć zarobki rzędu 7,5 tys. zł, co – jego zdaniem – powinno być satysfakcjonującą sumą.

Problem dojazdu policjantów

Radna Krakowa Alicja Szczepańska z Koalicji Obywatelskiej zwraca uwagę na problem dojazdu funkcjonariuszy do pracy. Jak podkreśliła, wielu policjantów pracujących w garnizonie miejskim mieszka poza Krakowem, a ich godziny pracy są nieregularne. – Realia są takie, że policjanci mają utrudniony dojazd – zaznacza. Ze swojego doświadczenia (była policjantką) dodaje, że sama wielokrotnie musiała przemieszczać się po województwie w godzinach nocnych i nie miała jak dotrzeć na miejsce.

Jej zdaniem, w sytuacjach kryzysowych, takich jak zabójstwo czy uzbrojony napastnik na ulicy, kluczowe jest szybkie dotarcie funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia. – Policja to nie jest sklep z butami. Trudno oczekiwać, że policjanci będą dojeżdżać do pracy 20 czy 30 kilometrów na rowerze – podkreśliła.

Zwróciła też uwagę na braki kadrowe, wskazując, że w Krakowie brakuje obecnie ponad 300 funkcjonariuszy. Szczepańska podkreśliła, że miasto podejmuje działania, by zachęcić policjantów do służby, m.in. poprzez drobne udogodnienia, które mają ułatwiać codzienną pracę. – Staramy się wspólnie z miastem podejmować kroki, które realnie poprawią sytuację – zapewniła radna.