Debiutant Cracovii: Miód malina podanie

W zespole Pasów w meczu otwarcia z Piastem Gliwice zadebiutowało dwóch pozyskanych latem piłkarzy – Robert Litauszki i Mateusz Szczepaniak. Były zawodnik Podbeskidzia Bielsko-Biała lepszego początku w nowych barwach nie mógł sobie wymarzyć.

Dwaj przyjaciele z boiska

Cracovia na inaugurację rozgrywek ekstraklasy pokonała Piasta Gliwice aż 5:1. – Mamy wysoki wynik, strzeliłem gola, więc mogę się tylko cieszyć. Wieczorem jeszcze tym pożyjemy, a od poniedziałku będziemy myśleć już tylko o spotkaniu z Termaliką – mówił po spotkaniu piłkarz Pasów Mateusz Szczepaniak.

Debiutujący w barwach krakowskiego klubu zawodnik na boisku nie sprawiał wrażenia zagubionego czy stremowanego. W przełamaniu pierwszych lodów pomogła mu znajomość z Damianem Dąbrowskim. – Z Damianem znamy się od małego. Mieszkamy na jednym osiedlu – wyjaśniał pomocnik Cracovii. – Drużyna jest bardzo fajna i nie trzeba czegoś szczególnego, by móc dobrze się w nią wkomponować – podkreślił zawodnik.

Szczepaniak w 43. minucie podwyższył prowadzenie Cracovii na 2:0. Asystę przy jego golu zaliczył właśnie Dąbrowski. – Miód malina podanie. Fajnie, że Damian zobaczył mnie w polu karnym – cieszył się strzelec drugiego gola. – Cracovia gra najlepszą piłkę i to pokazaliśmy – dodał.

Z szacunkiem o rywalu

Piast to wicemistrz Polski, jednak jego dyspozycja nie przypomina póki co tej, którą prezentował w ubiegłym sezonie. – Wiemy, że Piast jest osłabiony. Odeszło z niego kilku piłkarzy, którzy stanowili o jego sile. Przyszło paru nowych chłopaków, ale na wszystko potrzeba czasu, zwłaszcza teraz, kiedy odszedł trener Latal – usprawiedliwiał rywala pomocnik Cracovii.

Cracovia ciągle ma w pamięci nieudaną przygodę z europejską piłką. Patrząc na mecz z Piastem, można żałować, że były piłkarz Podbeskidzia nie mógł zagrać w dwumeczu z klubem z Macedonii. – Mecz ze Skendiją oglądałem z trybun. Macedończycy dysponowali mocną ofensywą. Nie oszukujmy się, jeśli jest to klub z Macedonii, to nie oznacza to, że piłkarze nie wiedzą, jak się gra w piłkę. Nie możemy przekreślać drużyn z Bałkanów, one prezentują naprawdę dobry poziom. Te porażki już jednak za nami i nie ma co do tego wracać. Musimy się skupić na lidze i grać tak, by przynosić radość kibicom, ale też żeby dla nas ta gra była przyjemnością – zakończył Szczepaniak.