Delegacja EOC przestraszyła się wojny? Przedstawiciel miasta o IE: Nic za wszelką cenę

– W związku z sytuacją za naszą wschodnią granicą ze strony miasta pojawia się wniosek o dodatkowy zapis w umowie host city, dotyczący warunków przeprowadzenia imprezy w obecnej sytuacj. W ostateczności do przewidzenia musi być również i takie następstwo tej wojennej sytuacji, jak odwołanie imprezy bez konsekwencji finansowych dla miasta i województwa – mówi Janusz Kozioł, członek magistrackiego zespołu ds. współorganizacji Igrzysk Europejskich.

III Igrzyska Europejskie zgodnie z planem powinny się rozpocząć już 21 czerwca przyszłego roku. Od miesiąca, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę, walki toczą się tuż za naszą wschodnią granicą, a wielu uchodźców wojennych przybyło do Krakowa, temat igrzsk zszedł na dalszy plan. Nawet nie na drugi, a trzeci.

Mimo to, urzędnicy spotykają się w tej sprawie. 22 marca przedstawiciele prezydenta uczestniczyli w zebraniu spółki celowej, odpowiedzialnej za organizację igrzysk. Zostali poinformowani, że rozmowy o umowie host city, której Kraków wciąż nie podpisał ze Stowarzyszeniem Europejskich Komitetów Olimpijskich (EOC), są planowane w Rzymie. Kilkanaście dni temu delegacja EOC miała przylecieć w tej sprawie do Krakowa, ale odwołała wizytę. Nieoficjalnie z powodu wojny blisko polskiej granicy.

Host city oczami miasta

Poprosiliśmy biuro prasowe urzędu miasta o najnowsze informacje w sprawie umowy host city. Odpowiedział na nie Janusz Kozioł, pełnomocnik prezydenta Jacka Majchrowskiego ds. rozwoju kultury fizycznej i członek zespołu koordynacyjnego ds. współorganizacji igrzysk.