Deweloper chce zbudować 287 mieszkań. Co daje w zamian? 

Tereny po dawnym „Ogrodniku” na terenie Osiedla Podwawelskiego zostaną częściowo zabudowane. Właściciel działek zawnioskował jednak o zmianę planu miejscowego w ramach ZPI. Co chce i co daje w zamian?

Zgodnie z zapowiedziami do urzędu miasta wpłynął wniosek Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego dla blisko trzech hektarów. To działki po dawnym gospodarstwie ogrodniczym, które funkcjonowało w tym miejscu po drugiej wojnie światowej. Nadal są tam szklarnie i zieleń ze szkółki.

Na części tego terenu spółka deweloperska chce postawić 25-metrową zabudowę mieszkalną z lokalami usługowymi. Wstępny plan mówi o blisko 290 mieszkaniach. Jednak aby go zrealizować, potrzebne są pewne korekty w planie.

– Zmiany w stosunku do obowiązującego planu miejscowego nie dotyczą przeznaczenia terenu – podkreślono we wniosku.

Chodzi natomiast o „nieznaczną korektę linii określających możliwość lokalizacji nadziemnych części budynków, wprowadzenie nieprzekraczalnej linii lokalizacyjnej dla kondygnacji podziemnych, nieznaczną korektę wskaźnika intensywności zabudowy przy utrzymaniu aktualnej wysokości obiektów budowlanych”. 

W dalszym ciągu udział powierzchni biologicznie czynnej wynosiłbym minimum 50 proc., w tym 30 proc. na gruncie, a nie w postaci zielonych dachów czy ogrodów wertykalnych. 

Park i przebudowa układu drogowego

Deweloper podkreśla, że teren po „Ogrodniku” wymaga przemyślanego projektu. Ma on uwzględnić zarówno istniejącą roślinność, jak i nowe nasadzenia, które będą komponować się z planowaną zabudową. 

–  Wprowadzenie nowych drzew, krzewów oraz zieleni urządzonej w części północnej pozwoli na stworzenie funkcjonalnych i estetycznych przestrzeni publicznych, podnosząc jakość środowiska oraz komfort użytkowników – przekonuje wnioskodawca. 

Spółka chce nie tylko stworzyć pełnoprawny park miejski, ale również oddać go gminie. Jak szacuje, wartość tej inwestycji uzupełniającej to około 5,5 mln złotych. 

Na szali znalazła się jeszcze jedna propozycja, niezależna od inwestycji uzupełniającej. Inwestor deklaruje, że w rejonie ZPI uporządkuje układ komunikacyjny. Chce to osiągnąć poprzez przebudowę ulicy Barskiej z włączeniem do ul. Ludwinowskiej.

Negatywne zdanie dzielnicy

Radni z Dębnik pod koniec kwietnia negatywnie odnieśli się do pomysłu dewelopera. – Wniosek złożony przez inwestora zawiera elementy nieakceptowalne przez mieszkańców już na tym etapie – czytamy w uzasadnieniu.

Później jest cała lista elementów, które się mieszkańcom nie podobają: zwiększona intensywność, skala zabudowy, „odejście od zrównoważonego, miejskiego kwartału z usługami w parterze na rzecz monofunkcyjnej zabudowy mieszkaniowej” czy też „dopuszczenie lokalizacji infrastruktury technicznej (teletechnicznej) bezpośrednio przed oknami mieszkań”.

Obecnie projekt ZPI jest na wczesnym etapie procesu administracyjnego.