Deweloperski pakiet dla miasta. Inwestycje wycenione na 23 mln złotych

Deweloper zainwestuje 23 mln zł w infrastrukturę w Bronowicach w zamian za budowę osiedla. Powstanie kładka nad ul. Armii Krajowej, park miejski i miejsca parkingowe.

Komisja planowania przestrzennego pozytywnie zaopiniowała wyniki negocjacji miasta z deweloperem. Wniosek o Zintegrowany Plan Inwestycyjny (ZPI) dla obszaru Bronowic (okolice ronda Ofiar Katynia) dotyczy terenu o powierzchni ok. 12 hektarów, położonego w rejonie ulic: Armii Krajowej, Radzikowskiego i Wizjonerów.

Spółka Henniger Investment zamierza zmienić obowiązujące przeznaczenie części gruntów na zabudowę mieszkaniową wielorodzinną, co umożliwi realizację kolejnych etapów osiedla. 

Wniosek zakłada również modyfikacja układu funkcjonalnego terenu oraz wprowadzenie dodatkowych przestrzeni zielonych przy jednoczesnym ograniczeniu funkcji usługowych.

Negocjacje zakończone

Rozmowy przedstawicieli miasta z deweloperem trwały kilka miesięcy i zakończyły się porozumieniem. W zamian za zgodę na wnioskowaną zmianę, spółka zobowiązała się do budowy kładki pieszo-rowerowej nad ulicą Armii Krajowej, która połączy ul. Wizjonerów z przystankiem SKA Bronowice. Co więcej, powstanie droga dojazdowa oraz chodnik z miejscami postojowymi. W jednym z budynków usługowych przewidziano 100 dodatkowych miejsc parkingowych dla krakowian.

Spółka zobowiązała się również do przekazania prawie 5 mln zł miastu na budowę parku miejskiego i wpłaty środków z przeznaczeniem na zakup gminnych mieszkań. W sumie całość inwestycji towarzyszących będzie kosztowała dewelopera ponad 23 mln złotych – najdroższym elementem, wycenionym na ok. 9 mln zł, jest kładka.

Gdyby miasto realizowało projekt ZDMK, to wydałoby na ten cel 17-18 mln złotych – zauważył radny Łukasz Maślona (Kraków dla Mieszkańców).

Radny pochwalił również koncepcję usytuowania wjazdu na kładkę. Uznał, że proponowany przez spółkę pomysł wykupu części terenu z okolicznych Rodzinnych Ogrodów Działkowych i przeznaczenie na ten cel środków jest z punktu widzenia czasu znacznie bardziej korzystny niż próba kooperacji z PKP.

Ogólnie to duży plus. Mamy ten sam efekt przy dwukrotnie niższej kwocie, a więc zostanie więcej pieniędzy dla mieszkańców dzielnicy. Do tego dojdzie park i droga
Łukasz Maślona, wiceprzewodniczący rady miasta

„Bierzemy to na klatę”

– Niemal 7 mln złotych bardzo szybko zasili budżet miasta. Nam natomiast najbardziej zależy na budowie kładki, bo z niej będą również korzystać nasi mieszkańcy – deklaruje Szymon Domagała, prezes Henniger Investment.

Prezes Szymon Domagała
Prezes Szymon Domagała
Dawid Kuciński/LoveKraków.pl

Dodał, że spółka chce działać jak najszybciej, ponieważ sam wniosek został złożony prawie dwa lata temu. Podkreślił, że kładka posiada już wszystkie potrzebne uzgodnienia i wstępną wycenę. – Koszt kładki wyniesie niecałe 9 mln złotych, ale jeśli będzie drożej, trudno – bierzemy to na klatę – stwierdza prezes Domagała.

Szef Henniger Investment zwrócił również uwagę na gotowość do realizacji kolejnej inwestycji – drogi, która jest niezbędna, aby obecnie nie dzielić terenów zielonych. 

Jesteśmy po przetargu i możemy ją zrobić w tym roku, dzięki czemu ZZM będzie mógł szybciej realizować park. Kładkę chcemy zbudować w 2027 roku
Szymon Domagała, prezes Henniger Investment

Ostatnim elementem jest 100 ogólnodostępnych miejsc parkingowych w jednym z budynków usługowych. Stanowiska  nie będą darmowe, jednak koszt godziny postoju nie przekroczy najniższej stawki obowiązującej w strefie płatnego parkowania. Szymon Domagała podkreślił również, że spółka priorytetowo traktuje realizację inwestycji uzupełniających i chce je wykonać jeszcze przed budową bloków.

Wizualizacja
Wizualizacja, wersja poglądowa

Szersza wizja miasta

Radna Agnieszka Łętocha (KO) zwróciła uwagę na tytaniczną pracę urzędników oraz wiceprezydenta Stanisława Mazura podczas negocjacji. 

– Kładka została oszacowana na konkretną kwotę, ale pan prezes nie chciał nam od razu dać tak dużej kwoty. Zaczęło się od trzech milionów, a zakończyło na prawie dziewięciu. Myślę, że to świetnie skalibrowana oferta i kompromis z deweloperem – zaznaczyła.

W czasie dyskusji padły również pytania dotyczące zmian w przychodach z podatku od nieruchomości. Z wyliczeń urzędników wynika, że obecnie te niezabudowane tereny zapewniają wpływy w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Zmiany terenów z zabudową usługową pod mieszkalną obniżą przychody, ale problemem w Krakowie jest brak mieszkań i musimy patrzeć na to w szerszej perspektywie. Jeśli młodzi ludzie nie będą mieć gdzie mieszkać, to nie zostaną w mieście i nie będą płacić podatków
Stanisław Mazur, wiceprezydent Krakowa

Co dalej?

Wniosek o ZPI przejdzie teraz przez konsultacje społeczne (prawdopodobnie odbędą się dwa spotkania: w urzędzie miasta oraz w siedzibie rady dzielnicy), i jednocześnie będzie opiniowany przez odpowiednie instytucje. Gotowy projekt ma zostać przedstawiony radnym – zgodnie z zapowiedziami urzędników – jeszcze przed wakacjami.