"Deweloperzy czekają na nowy program, teraz panuje taki bezdech"
Deweloperzy zaczęli budować, jednak na te mieszkania klienci poczekają średnio około dwóch lat. Obecnie na rynku oddawane są te inwestycje, które rozpoczęte zostały w kryzysowym dla deweloperów 2022 roku.
Najgorszy rok?
W styczniu w Małopolsce do użytkowania zostało oddanych prawie 1,5 tys. mieszkań – podaje Główny Urząd Statystyczny. To aż o 43 proc. mniej porównując do stycznia 2023 roku. W Krakowie, czyli największym rynku w województwie, klienci odebrali klucze do 647 lokali. W całym powiecie krakowskim było to 106 mieszkań.
– W budownictwie przeznaczonym na sprzedaż lub wynajem liczba oddanych mieszkań zmniejszyła się o 62,2 proc. do 719, natomiast w indywidualnym wzrosła o 2,4 proc. do 740 – informuje GUS.
– Te dane to żadne zaskoczenie. Jest to efekt tego, że dwa lata temu deweloperzy mieli bardzo utrudnione warunki sprzedaży – klienci mało kupowali i mało inwestycji wchodziło na rynek. Cykl produkcji trwa około dwóch lat, dlatego teraz są one oddawane do użytku. Będzie jednak coraz gorzej – mówi Piotr Krochmal, analityk rynku nieruchomości.
Zdaniem Krochmala pod względem oddawania nieruchomości rok 2024 będzie najgorszy. – W 2022 roku sprzedaż była o 30 proc. mniejsza niż wcześniej – tłumaczy.
Natomiast poprawy można się spodziewać dopiero w drugiej połowie 2025 roku. – Jest to efekt zwiększonej sprzedaży w 2023 roku m.in. w związku z programem Bezpieczny Kredyt 2%. Inwestorzy wprowadzili wtedy ba rynek dużo nowych mieszkań – mówi ekspert.
Oczekiwania na nowy program
Analityka nie wprawiają w euforie dane dotyczące rozpoczętych budów i wydanych zezwoleń na realizację inwestycji w skali ogólnopolskiej. – Z pozwoleniami trzeba być ostrożnym, bo to nie jest równoznaczne z rozpoczęciem budowy. Deweloperzy czekają na nowy program, teraz panuje taki bezdech – uważa Piotr Krochmal.
Dlatego, jeśli inwestorzy posiadają dwa projekty: droższy i tańszy, poczekają nawet kilka miesięcy na ramy programu i wtedy wybiorą, która inwestycja będzie do niego lepiej pasować, bo nie jest tajemnicą, że to właśnie tego typu programy rządowe napędzają sprzedaż.
Patrząc jeszcze w przyszłość, Piotr Krochmal uważa, że wyniki sprzedażowe ze stycznia są wysokie z uwagi na kończący się BK2%. – Spadek będzie już w lutym i marcu, bo bez tego programu na rynku zostali głównie gotówkowicze, którzy kupując mieszkania, chcą zabezpieczyć kapitał i obronić go przed zapowiadaną w drugiej połowie zwiększoną inflacją – mówi.