Do kierowcy podeszła pasażerka. Zdziwił się, ale przyjął pieniądze

Następnie zgłosił wszystko dyspozytorowi, ponieważ pieniądze ktoś zgubił – informuje Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. 

Do miejskiego przewoźnika napisał jeden z pasażerów, który był świadkiem tej sytuacji.

– Chciałbym wyrazić szczerą pochwałę dla kierowcy autobusu za jego wzorową postawę w opisanej niżej sytuacji – pisze pan Mariusz.

– Gdy autobus ruszył z Nowego Bieżanowa, pasażerka przyniosła kierowcy znalezione w autobusie pieniądze. On nie tylko się nie zdziwił, ale też przyjął te pieniądze z pełną odpowiedzialnością i zgłosił sprawę przez radio, dopytując o dokładne wytyczne i postępując zgodnie z otrzymanymi wskazówkami (w końcu była to drobna anonimowa gotówka) – opisuje pasażer.

„Lekcja uczciwości”

Pan Mariusz dodaje, że jest pozytywnie zaskoczony taką uczciwością dwóch osób. – Ta drobna sytuacja niesamowicie poprawiła mi dzień. Dzięki takim ludziom można na nowo zacząć wierzyć w innych i mieć pewność, że dobro nadal istnieje na co dzień. Dziękuję za tak piękną lekcję uczciwości – kończy list. 

MPK podkreśla, że wszyscy kierowcy postępują w ten sposób i taka jest procedura. Miejski przewoźnik dodaje, że zguba nadal czeka na właściciela w Biurze Rzeczy Znalezionych.