Do Rzeszowa w 90 minut. Pociągi przyspieszą w grudniu
Po sześciu latach od rozpoczęcia prac widać wreszcie koniec przebudowy linii kolejowej z Krakowa do Rzeszowa. PKP PLK zapowiada, że od grudnia pociągi będą tam już mogły rozwijać pełną prędkość. Oznacza to, że najszybsze pociągi dotrą do Rzeszowa w ok. 90 minut, a do Tarnowa w ok. 43 minuty.
Przebudowa ciągnie się od 2010 roku. Miała się zakończyć w 2015, ale tego terminu nie udało się dotrzymać. Kolej tłumaczy to przede wszystkim ogromnym zakresem inwestycji. To prawie 140 kilometrów linii, która w praktyce została zbudowana od nowa. Modernizacja wiązała się z budową łącznie 139 wiaduktów, mostów i estakad. Przebudowano 16 stacji kolejowych i 13 przystanków. Wymieniono wszystkie urządzenia sterowania ruchem oraz sieć trakcyjną.
Do 160km/h
W drugiej połowie tego roku pociągi pomiędzy Krakowem a Rzeszowem będą już mogły jeździć bez przeszkód, po obydwu torach, z docelową prędkością. Pasażerowie odczują to od grudnia, kiedy wejdzie w życie nowy rozkład jazdy pociągów. – Po zakończeniu prac czas przejazdu najszybszym pociągiem między Krakowem a Rzeszowem wyniesie ok. 90 minut. Składy pasażerskie pojadą z prędkością do 160 km/h, a towarowe do 120 km/h – mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP PLK SA.
Rzecznik wylicza, że obecnie prowadzone są intensywne prace na czterech stacjach: Tarnów Mościce, Tarnów, Ropczyce i Sędziszów Małopolski. – Już na początku kwietnia rozpocznie się wzmacnianie podłoża na szlaku Ropczyce – Sędziszów Małopolski. Na pozostałych odcinkach trwają roboty związane z przebudową dróg oraz prace okołotorowe – podaje Siemieniec.
Zakończenie prac torowych pozwoli na uruchomienie od grudnia linii Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej pomiędzy Krakowem a Tarnowem.