Do więzienia bez kolejki

W Polsce przez wiele lat przepełnione więzienia były normą. W 2010 roku odnotowano spadek. Powodów może być kilka, między innymi zmiany w prawie, jednak najważniejszym jest obniżenie współczynnika przestępczości w całym kraju.

Od 2004 roku spada przestępczość w Polsce. Z danych Eurostatu wynika, że w latach 2003-2012 liczba zarejestrowanych przestępstw zmalała o 24%. Dotyczy to również naszego województwa oraz miasta. 11 lat temu zanotowano blisko 6 tys. rozbojów i kradzieży w Małopolsce i ponad 3 tys. w samym Krakowie. W 2013 roku liczby te wyglądały diametralnie różnie. Poprawę z roku na rok ogłaszają władze małopolskiej policji. – Odnotowaliśmy aż 10,51-procentowy spadek przestępczości ogółem (o 9085 czynów) oraz niemal 11-procentowy spadek kryminalnej (o 6848 czynów) - łącznie w pięciu kategoriach przestępstw kryminalnych odnotowaliśmy blisko 19-procentowy spadek (o 5365 czynów) –  wylicza Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy KWP w Krakowie.

Nie ma tłoku

Logiczne jest więc, że im mniej przestępstw, tym mniej osób trafia do więzień. – W 11 zakładach karnych i aresztach śledczych okręgu krakowskiego stan zaludnienia wynosi 88,4%.  Aktualnie jednostki okręgu krakowskiego dysponują 5883 miejscami, a liczba osób pozbawionych wolności (skazani, ukarani, tymczasowo aresztowani) to 5204 – tłumaczy por. Anna Czajczyk z Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Krakowie. Nikt więc nie przebywa w warunkach przeludnienia, czyli w celi, w której na jednego osadzonego przypada mniej niż 3 mkw.

Lecz nawet gdyby przeludnienie się zdarzyło, każdy skazany, który zgłosi się do odbycia kary lub zostanie do niej doprowadzony, zostanie przyjęty – tłumaczy por. Czajczyk. – O ile nie będą istniały żadne przeszkody dotyczące stanu zdrowia lub legalności przyjęcia. Podobnie było w ubiegłych latach, niezależnie od aktualnej liczby osób przebywających w więzieniach. Przeludnienie nie ma wpływu na przyjęcie – tłumaczy przedstawicielka SW.

Co się liczy

Na jego stan wpłynęło na pewno prawo. W 2007 roku weszła w życie ustawa o Systemie dozoru elektronicznego. Warunkiem dopuszczenia do tego typu odbywania kary (skazany przebywa w domu i ma możliwość opuszczenia go np. w celu pójścia do pracy) jest jej wymiar – nie może przekraczać roku. Na 31 stycznia 2015 roku takich osób w Polsce mamy blisko 5 tysięcy.

Dodatkowo w 2010 roku minister sprawiedliwości wydał rozporządzenie, w którym możemy przeczytać, że „gdy liczba osadzonych w zakładach karnych lub aresztach śledczych przekroczy w skali kraju ogólną pojemność tych zakładów – do pojemności oraz zaludnienia jednostek nie są wliczane: cele i oddziały dla "N" (niebezpiecznych – przyp. DK), cele izolacyjne, izby chorych, szpitale, domy dla matki i dziecka, oddziały tymczasowego zakwaterowania skazanych”.